Released on March 6, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Miałem tylko stare korki, marzyłem jak Totti

Lobem strzelać bramki, jak na loopach rzucać zwrotki

Byłem za słaby na klub, mówili nie ma opcji

Trenowałem całe lato, żeby nie być gorszy

W snach marzyłem jak Nas

Na mp trójkach 2Pac zawsze chciałem zawojować świat, taaa

Słyszałem weź dorośnij, życie smak ma gorzki

Mówili mi dorośli, ale ja nie chciałem tak

Miałem inny plan, mamie wybudować pałac

Zabrać zioma, żeby nie latał już na przypałach

Dla tych z dobrych domów kilka ziomów z trawą, to już kartel

Jesteśmy tacy sami, tylko start mieli tu w bagnie

Zrozum, niektórzy dają tylko pozór

A w środku wszyscy szukamy wspólnego domu

Zraniony, wieże korpo, czy ulica to nie ważne

Chcę kochać moich bliskich zanim wszystko się rozpadnie


[Refren]

Zanim mnie zabierze piach

Zanim powiedzą, że ja

Zanim pochłonie mnie strach, ta

Zdobędę ten pieprzony hajs

Żebym mógł nakarmić nas

A wakacje to już standard

Zanim mnie zabierze piach

Zanim powiedzą, że ja

Zanim pochłonie mnie strach, ta

Zdobędę ten pieprzony hajs

Żebym mógł nakarmić nas

A wakacje to już standard


[Zwrotka 2]

Rocznik dziewięć pięć, a trochę jak dinozaur

Szukam prawdy tutaj, słyszałem, że zaginiona

Ziomal stres ma, bo na chacie dużo zioła

Otwarta głowa, słucham pierdolą coś trapfonach

Możesz wierzyć w co chcesz, bo to tylko słowa

Kreowana każda postać, wersja platynowa

Aż się przykro robi, Hip Hop, to nie tędy droga

Ale nie będę osądzał, każdy swoją obrał

Może kiedyś znów zjednają się podwórka

Będzie liczyć się zajawka, a nie kto ile naruchał

Odwiedzam stare miejsca, stare klatki, stare bloki

Starzy my, stare rany ale w rapie jakby nowy


[Refren]

Zanim mnie zabierze piach

Zanim powiedzą, że ja

Zanim pochłonie mnie strach, ta

Zdobędę ten pieprzony hajs

Żebym mógł nakarmić nas

A wakacje to już standard

Zanim mnie zabierze piach

Zanim powiedzą, że ja

Zanim pochłonie mnie strach, ta

Zdobędę ten pieprzony hajs

Żebym mógł nakarmić nas

A wakacje to już standard