Released on April 2021

Thumbnail

Nie wiem czy było warto

Zero dni w domu, one night in Bangkok

Ale w sumie taki jest lato

Na klubach neonowe znaki:

"Welcome to Saint Tropez"

A na imprezach "On the Floor"

Od Jennifez Lopez

W kinach ciągle lecą słabe harlekiny

A ludzi smutne miny, zero czasu dla rodziny

Mój ziom ma urodziny

A ja kręcę się jak winyl

A ja kręcę się jak spinner

Kiedy rum popijam winem znów

Nie słucham pustych słów

Pustych butelek szereg

Nie szukam trudnych dróg

A jest ich tak nie wiele

Nie zwijam w rulon stów

Katar jak maszt o bruk

Katar jak masz to trup

Jak kochasz no to puść...

Na słuchawkach Beyonce "Crazy in Love"

"Where havе you been" Rihanna albo Hymn

Od rana dym

Nie kończę z tym

Max Mara styl

Pasek na warach lean

Basеn przez parę dni...

...a potem deszcz

Nieudolny związek spija ze mnie krew jak kleszcz

Chce być spontaniczny jak jazz

A odważny jak lew

Wszystkiemu wbrew

Człowieka nie zdobi szata a gest

Nie zapominamy oczu

By odnaleźć ten sens

Nie słucham pustych słów

Pustych butelek szereg

Nie szukam trudnych dróg

A jest ich tak nie wiele

Nie zwijam w rulon stów

Katar jak maszt o bruk

Katar jak masz to trup

Jak kochasz no to puść...

Nie słucham pustych słów

Pustych butelek szereg

Nie szukam trudnych dróg

A jest ich tak nie wiele

Nie zwijam w rulon stów

Katar jak maszt o bruk

Katar jak masz to trup

Jak kochasz no to puść...