Released on September 25, 2020

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka]

W chuju mam co jutro powie o mnie cała branża

Głośno o słabym się nie mówi, coś jak wasza marża

Chuj ci z tortu jak talerze grupa zjadła każda

Wybiela tylko się winny, łzy moje - czarna farba

Wyszedłem z miasta, w którym wybić się praktycznie nie da

Nie przez poziom, tu za wszystko ciebie łatwo jebać

Przez moje wizje kiedyś pewnie wtedy też byś jebał

Nie dostajesz pocisków to cię od reszty różni detal

W tym samym mieście teraz słyszę tylko o mnie plotki

Nie będę nic udowadniał, mnie już nie sycą płotki

W życiu ciągle w jednym kierunku bez kiepskiej zwrotki

Cztery-siedem na sixteen, lepiej wysyłaj totki

Ja już najadłem się wstydu, na boju zdarłem korki

Kroki milowe od przygód, nie skoki przez płotki

Które mówią na plecach mi kurwa kim jest Oki

Więc zanim znowu coś powiesz małolat wymień portki

I nie wpierdalam prądu, a wypierdala korki

Wi-wizji nie mam po kwasie, miłości nie od molki

No-nominuje mnie rekin, Cię nominują płotki

Najbardziej boli kiedy mówisz, że to szybkie zwrotki tylko


[Refren]

Parę suk wbiło mi na bruk, uh ( Zdrówko wasze, łapy w górę )

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, uh

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, uh

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, uh

Parę suk wbiło mi na bruk

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah

Parę suk wbiło mi na bruk, yeah


[Scratche]