Released on December 15, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ponoć jesteśmy tu na własne życzenie

Wiedziałem, że w końcu zabraknie miejsca

Na tej ciasnej scenie

Jak pytasz o ciężkie sceny to masz je w cenie

Bo zje cię przemysł, lepsze szmaty i słabsze brzmienie

To straszne te biedne dzieci chcą być chore, ale nie są

Każdy luka jak być zawodowcem jak Luca Besson

Na tym oddziale mówią prawdę, ale w chuja lecą

Ja mam w chuju ich i coś co buja bardziej nieco

Nie ufam lekom, wszyscy tu jesteśmy jak bękarty z miasta

Rozwiązań doraźnych jak wersalski traktat

Siedzimy razem zamknięci jak w bezpańskich klatkach

Bez nazwy nie uświadczysz naszych nazwisk w aktach

Z gniazda nie widać gór tylko bezkres

Ludzie tu coraz częściej czują ból swoich jestestw

Z góry widać tylko bezsens i gniazda

To jest mój ostatni lot zanim wreszcie to nagram


[Refren]

Jestem największy, ale myślę o sobie zbyt skromnie

Nie dzielę świata na scenę i hotel plus forsę

Jeszcze nie zacząłem gadać, zamiotę jak już skończę

Mowa jest srebrem milczenie jest złotem

Jestem największy, ale myślę o sobie zbyt skromnie

Nie dzielę świata na scenę i hotel plus forsę

Jeszcze nie zacząłem gadać, zamiotę jak już skończę

Mowa jest srebrem milczenie jest złotem; wódz bromden


[Zwrotka 2]

Nie jestem tu dobrowolnie to stan na dzisiaj mam stać

Spokojnie i oddychać

Raz na jakiś czas ktoś z was ma sporo do mnie pytań

Pozdro ziombel ekipa chce wokale, kiedy płyta?

Ty co się nie odzywasz, stoisz tu jak się leczę ty patrzysz

Mówią do mnie, że mojej roli chce ten teatrzyk

Ja nie wiem, który Miller gorszy czy Leszek czy Marcin?

A jak oglądam telewizję to się cieszę jak Stańczyk

I wciąż widzę tylko maszty na statkach

Chyba czas rozwinąć żagle i zostawić ten abstrakt

W drugoplanowej roli cień się rzadko nawarstwia

A ja sam jestem Watson, Robin i Sancho Pansa

Pan obserwator ludzi w radości, strachu i szoku

Mam plemię tych którzy kiedyś byli na własnej ziemi

Wewnątrz wulkan a twarzy spokój

Czasem wolałbym być głuchy, a oni żeby byli niemi


[Refren]

Jestem największy, ale myślę o sobie zbyt skromnie

Nie dzielę świata na scenę i hotel plus forsę

Jeszcze nie zacząłem gadać, zamiotę jak już skończę

Mowa jest srebrem milczenie jest złotem

Jestem największy, ale myślę o sobie zbyt skromnie

Nie dzielę świata na scenę i hotel plus forsę

Jeszcze nie zacząłem gadać, zamiotę jak już skończę

Mowa jest srebrem milczenie jest złotem; wódz bromden