Released on April 15, 2014

Thumbnail

Raz przyszła nocą w zamieć

Chrzęst śniegu spod butów jej brzmiał jak muzyka

On struty przez strach

Ona stara jak zima

Od siedmiu lat w tym bagnie, a końca nie widać

Tańczą dwa cienie przy świecy, w izbie konfesja, a czarna ma moc spowiednika

To tu! Grób, komora, a tam nikt

To on! Truchło, papieros i kawa, i ona

Odraza!

Odraza przychodzi po więcej

Odraza wciąż więcej wymaga!