Esperalem tkany

By Odraza

On Esperalem tkane

Released on April 15, 2014

Thumbnail

Piwniczna spirala wrażeń

Ta, co się boi poranków

I szynk, opity pysk

I szynk, obity pysk

Klęski szukał w jej taflach

Popiołów przegranej

Popielnicy marzeń

Znalazł ją, najczarniejszy z czarnych chleb!

Wolę znalazłem bezwolnie bladą

Bez pracy, z kobietą i dzieckiem na dworcu

Wyblakły nieba

Pustoszeją osiedla

Niektórzy mówią, że noc idzie

Ta jesienna

Idź wgłąb!

Tam noc!

Jak pik czarna!

Tam dzień!

Esperalem tkany!

Widzę noc!

Widzę dzień! On czarny jak noc!

Tam, znalazłem ją, najczarniejszy z czarnych chleb

Tam, bez woli wolę bladą

Miłośnicę pustych łez

Bez woli wolę bladą

Nudą ją zwali

Tą poranną

I wieczorną na wypadek poranka

I jesienną na wypadek zimy

Tam, znalazłem ją, najczarniejszy z czarnych chleb

Tam, bez woli wolę bladą

Miłośnicę pustych łez

Bez woli wolę bladą

Nudą ją zwali

Tą poranną

I wieczorną na wypadek poranka

I jesienną na wypadek zimy

Dama Pik mi się śni i popiół mi się śni