Kłamstwo

By Nowaczkiewicz

Released on May 24, 2023

Thumbnail

[Refren]

Kochałem ideał, dziś ideał upadł, fakt

Nigdy nie będę taki sam, codziennie lepszy, kurwa, ja

Jarają jej oczy mnie bardziej niż dupa

Jarają jej usta, to żona, nie suka

Trochę niegrzeczna, ale mnie słucha

Kochałem ideał, dziś ideał upadł, fakt

Nigdy nie będę taki sam, codziennie lepszy, kurwa, ja

Jarają jej oczy mnie bardziej niż dupa

Jarają jej usta, to żona, nie suka

Trochę niegrzeczna, ale mnie słucha


[Zwrotka 1: Nowaczkiewicz]

Składałem kartony i ciągle myślałem co życie przyniesie na talerz

Nigdy nie czułem się dobry i zły, zawsze wiedziałem by godnie tu żyć

Wiara przyniosła nam plony dlatego już dzisiaj nie martwię się sianem

Ziomal wyciągnął tu rękę, postawił kartę, zobaczył talent

Dwa węże na plecach zakryły me blizny jakie po nożach tam miałem

Wilki na ręce ukryły me blizny, bo żyć już, kurwa, nie chciałem

Dlatego nie pytaj, czy gryps, czy frajer, bo tego nie chciałem

A oczy matuli, bo żyłem bez ojca, musiałem ocierać rękawem

Swoje pokłosa ocieram sukcesem, lekami i jebanym żalem

Moja ekipa dawała mi wsparcie nawet jak bokiem leciałem

Pękało mi serce i pęka mi dziś, moje wartości zostawiam nad ich

Jeśli skłamała to skłamie i dziś, pamiętaj, lecimy na górę na szczyt


[Refren]

Kochałem ideał, dziś ideał upadł, fakt

Nigdy nie będę taki sam, codziennie lepszy, kurwa, ja

Jarają jej oczy mnie bardziej niż dupa

Jarają jej usta to żona, nie suka

Trochę niegrzeczna


[Zwrotka 2: ZetHa]

Dobrze wiem, że jesteś blisko, ej, wszędzie rozpoznam twój zapach

Co na to kobieta kot, moje plecy to jej drapak

Twoja dupa ryje czerep ci pierdoląc o pierdołach

Jak tak lubi pierdolenie to niech zacznie grać w pornolach

Palę buszka na grillu sobie luźno na chillu

Uśmiech od ucha do ucha, słucham Tuska na drillu

Nie liczę na fart, ani dar losu

Nic do stracenia nie ma, kurwa jak Mrozu

Złe emocje i żale, biorę je, rzucam do kosza

Trafiam za trójeczkę, potem piję sok z kokosa

Jak lecę w kierunku studia to lecę w kierunku koszar

Jak wracam to na dole, powódź ma, a w oczach pożar


[Refren]

Kochałem ideał, dziś ideał upadł, fakt

Nigdy nie będę taki sam, codziennie lepszy, kurwa, ja

Jarają jej oczy mnie bardziej niż dupa

Jarają jej usta, to żona, nie suka

Trochę niegrzeczna, ale mnie słucha