Moje podwórko pokrył biały śnieg
I mam nadzieję że zostanie tak
Sypnęło w bramie ulotkami
To ważna treść
Dla tych, którym tak
Sensu brak w te chłodne dni
Gdy nie chce się nic
Otwieram okno, by
Wywietrzyć dym
Parę myśli złych sprzed kilku chwil
Razem z nim...
Cztery miliony świetlnych lat
Dzielą mnie od najbliższej stacji
Na parapecie puste lampki dwie
Wciąż nie ma cię
Z naprzeciwka ktoś
Lornetkuje cały dzień, widać, że
Telewizja nie serwuje nic na sen