Released on August 12, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Moment, moment, się nie rozdwoję

Zrobię tylko to co chciał będę

Los to bartender, ja składam zamówienia

Dopisz to na mój rachunek sumienia

Wszędzie gdzie jestem spalam tony

Zostawiam po sobie pogniecione paragony

Zawsze jestem mile zaskoczony

Bo niczego nie zakładam - jestem goły i wesoły

To muzyka wyższych lotów, symbol - złote skrzydło

Ci których nią porwałem mają sztokholmski syndrom

Dzwonią, dzwonią telefony, nie odbieram

Nie czytam wiadomości, odrzucam połączenia

Ziomek nie psuj mi haju, zrzucam kamień z serca

Dzwonią nawet z gabinetu prezydenta

Na sygnale jak R'ka

Wspaniale - padła mi bateria!


[Refren x2]

Znowu dzwoni mi telefon

Mam połączeń peleton

Znów telefon mi dzwoni

Znowu chcą coś ode mnie oni


[Zwrotka 2]

W końcu telefon mi nie dzwoni

Zapomniałem na śmierć o nim

Dobrze znam złośliwość rzeczy martwych

Mam nowy telefon i to nie żarty

Mam nowy telefon, nie wiem po co, ale

Chce mieć nowy co miesiąc i nie odbierać go wcale

Nowy dzień, stary Sagem, 007 agent

Wyciągam ręce po swoje jak Inspector Gadget

Wszystkie oczy na mnie jak reflektory, synu

Dziwnym trafem wariują detektory dymu

To telenowela, dzwonię do dilera

Dzwonię, dzwonię, dzwonię, żaden nie odbiera

Telefony na podsłuchu, nowe karty SIM

Gramy z kliką nimi w wojnę, beret mam zdarty tym

Ja nic nie wiem, o niczym nie słyszałem

997, was tu nie zapraszałem


[Refren x2]

Znowu dzwoni mi telefon

Mam połączeń peleton

Znów telefon mi dzwoni

Znowu chcą coś ode mnie oni


[Outro x2]

Mam +48 nie swoich problemów

One znikają gdy wyłączam fon

+48 swoich spraw na biegu

Muszę je pozałatwiać, a wyłączyłem fon


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]