Podróż

By Neffe

Released on September 27, 2020

Thumbnail

[Neffe - Podróż]


[Intro]

Zawsze widziałem więcej niż miałem w zasięgu wzroku

Ale jak wychodziłem za daleko, to znikało

Może kiedyś mi się uda osiągnąć swój spokój

Jak się uda to oby to nie było za mało


[Refren]

Moje marzenie spełniło w końcu się

Dla mnie ta muza tlenem, ona uzależnia mnie

Wlatuję w nowy samolot, przejmuje jego ster

Zapinam szybko pasy, obym nie rozwalił się

Droga będzie długa, mam nadzieję bez przeszkód

Ich dużo spotykałem jak dążyłem do celu

Tak bardzo się starałem, być niczym na wybiegu

Teraz mogę się spełniać, osiągnąć swoje niebo


[Zwrotka 1]

Smętna nutka, grana niczym on the piano

Codziennie rozmyślam czego nie zrobiłеm rano

Chociaż zmieniam ciągle wersję, wciąż to jеst to samo

Przyjmij mą wymówkę, nie chcę mieć przesrane Mamo

W życiu często kłamałem omijając problemy

Teraz już chyba do końca jego będę szczery

Pobiegnę z tą szczerością dalej niż biegają hieny

Zgubione na zakręcie będą skomleć o milczenie

(A ja nie milknęęę i wiem że zrobię cooooś

Co będzie ważneeee tak, że powiesz mi prooops

Ja wchodzę z butaaaa i nie zamykam dzrzwiii

Ty możesz słuchaaaać i mówić jaki tyyyp)


[Refren]

Moje marzenie spełniło w końcu się

Dla mnie ta muza tlenem, ona uzależnia mnie

Wlatuję w nowy samolot, przejmuje jego ster

Zapinam szybko pasy, obym nie rozwalił się

Droga będzie długa, mam nadzieję bez przeszkód

Ich dużo spotykałem jak dążyłem do celu

Tak bardzo się starałem, być niczym na wybiegu

Teraz mogę się spełniać, osiągnąć swoje niebo


[Zwrotka 2]

Nie wylewam łez, a wylewam słowa

Składam wersy w tekst, tworzy się wodospad

Leje się jak deszcz, wchodzę by go poznać

On przyjmuje mnie, oby to nie otchłań

Nie chcę się gubić w tym ludzkim gatunku

Większość to dzieciaki pogrążone w trunku

Ja nie żyję tylko po to, żeby umrzeć

Ja żyję po to, by czuć nie tylko widzieć

(Moje oczy widzą więcej niż inneee

Moje uszy słyszą więcej niż inneee

Moje dłonie czują więcej niż inneee

Moje wersy znaczą więcej niż inneee)


[Refren]

Moje marzenie spełniło w końcu się

Dla mnie ta muza tlenem, ona uzależnia mnie

Wlatuję w nowy samolot, przejmuje jego ster

Zapinam szybko pasy, obym nie rozwalił się

Droga będzie długa, mam nadzieję bez przeszkód

Ich dużo spotykałem jak dążyłem do celu

Tak bardzo się starałem, być niczym na wybiegu

Teraz mogę się spełniać, osiągnąć swoje niebo