.trash

By Napster

Released on October 18, 2017

Thumbnail

Polscy raperzy sie szybko przebrali

Wyrzucili buggy, kupili Versace

Nagrali dwie płyty, zacierajac slady

I dalej tym samym nam karmią dzieciaki

Masz czapke na glowie, a nie masz na szame

I glupio w tym gucci wyglądasz na klatce

Znam waszych idoli i cala ich prawdę

I widze jak cenicie ich po okladce

Nie ma zadnych zasad

Byle bys wyszedlem tylko na biedaka

I kupil ich plyte, jak kupujesz scieme

I robil im zdjecia gdzies w zlotych tarasach

To nie kurwa motywacja

Oni sciagaja z was haracz

Troche kurwa konsternacja

W sumie sam siebie tym karam

Mam buty na nogach za poltorej stowy

Bo kase wole inwestowac w dziecko

I nie bede kurwa spiewal dla jalmuzny

Bo kase to raczej zarabiam lekko

Choc za plyty plac mi x6

Plac mi siano za moje godziny

Ale wez to uznaj za zrzute na alko

Hardcore bede wspominal jak weteran

Od dawna nie lize ran, ale pamietam tu dobrze

Jak przeszlosc, zamknela przed nosem nie jedną a wiele bram

Wielebny napster, glosze wam slowa wlasnego kosciola

Jestem mesjaszem, ty ubierz co chcesz

I chodz ze mną grac boga

Jestesmy rowni, chociaz to ja pewnie lepiej rapuje

Dlatego jestesmy rozni, ale od ciebie sie lepszy nie czuje

Jak wierzysz w te wersy to wykrzycz je glosno

Pokaz skurwielom gdzie czarni ich poślą

Bialas obiecal ze weznie raperom hajs

A nappy poodbiera godność

Watpiliscie w forme, a wyszla spoko babka

Znowu nie zawiodlem, choc zniklem na lata

Mowia fascynujące, ci co zazdroszczą mi farta

Bo normalne zycie to mity z seriali

Ja swoje probuje ulozyc jak pasjans. x2