Released on March 3, 2019

Thumbnail

[Intro]

Nie ma tam nas, no bo oni są

Tracimy czas, chociaż goni sos

Nie ma tam nas, no bo oni są

Spalamy stuff zamykając krąg

Nie ma tam nas no bo oni są

Tracimy czas, chociaż goni sos

Nie ma tam nas, no bo oni są

Spalamy stuff zamykając krąg


[Zwrotka]

Sztos, znowu nas wyprzedza lot

Wiesz dobrze, że u nas tak wygląda noc

Nie pytaj o miłość, to sprawia dziś złość

Wkurwienie, co nie pozwala odejść stad

Krąg, zamknięty na 4 spusty

Nie obchodzi mnie ile zarabiasz w rok

Wzrok od wtedy masz jakiś pusty

Nie widzę tej iskry, co rozjaśnia mrok

Nie ma tam nas, no bo oni są

Bo nikt już nas nie chce

Nie ma tam nas, no bo oni są

Tam gdzie nasze miejsce

I to nie jest śmieszne

Nie słucham sceny od kiedy ich gnębię


[Zwrotka 2]

Nie wiem czy pytasz, czy szukasz w tej scenie

Jak mówisz czy aby napewno się cenię

Nie wydam płyty na marne

Robię to dla mnie, nie pytam czy zgolę sos

Szanuję swoje sumienie

Ty szanuj matkę, jak Cię utrzymuje tu wciąż

Co? Nie pytam gdzie twój squad

Co? Moje natchnienie to złość

Co? Nie wiem jak dzisiaj u Ciebie, a

Ale jak lekko spływa po mnie to, co


[Zwrotka 3]

Dzisiaj z kim innym spaprałem swój los

A wybór był prosty

Moje natchnienie to złość

Ale skutecznie mi nerwy wygrana ukoi

Nigdy nie szukam dla obcych riposty

Dla zdrajców nie znajduję nigdy litości

Głupi od zawsze chcą wszystkich przeszkolić

A mądrzy tu nigdy nie prawią mądrości