Szałwia

By Mosa.tech

Thumbnail

Mosa technology

Ciebie wypluje co mnie połyka na codzień

Pole siłowe osiadają krople

Serce goretex przemokło na dobre

Wbiłeś w plecy trafiło mi w powłokę

Sen z powiek leczony szałwią

Ciuchy z membraną

Łapki zabezpieczeń

I truizmy wszędzie

Chcą wbić mi na bagno

Ciężka ręka lekki banknot

Tłumię te krzyki

W tłumie mi zbrzydły

Zachować na później

Jak to na później

Później będę inny

Spadło mi z nieba

Białe światło

Anioł

Chce wyrządzić krzywdy

W izolacji rzuca spojrzenia przez szyby

Sen z powiek spędzony szałwią

[?] piromanią

Światło w odległościach

Nie ma stopnia

[?] skroplone na oczach

Ja mogę ciemno

Rusza się po dłoniach

I to już przesąd

Że mam to na bokach

Żyj to miesiąc

W skali już na skroniach

Dzień to miesiąc

W skali juz na skroniach

Dzień to miesiąc

W skali juz na skroniach

Sen z powiek spędzony szałwią

[?] piromanią

Ej

Lepiej nie widzisz Ty

Że to ja mogę nie trafić

I raczej nic nie mówię

Tylko daję znaki

A to raczej głupie pozjadane kartki

Wysyłane w trumnie

[?] w oczach mamy

Już się nie pogubię

Chyba drogę znajdę po przystankach

Zatrzymałem się na głowie

Robię sto na prześcieradłach

Słowo słowa zdradza ja nie jestem dobry w gadkach

Jak coś pruje to się leje to na kaftan


[?]

Twoje oczy widza a nie patrzą i się taplasz

Maryja jest winna i to nie moja matka

Ja urodzony w {?}

Melodia nie nagrana

W kablach mam

Połączonych przejściach

Ciągle ta sama harmonia no i cały czas coś nie gra

[?] co za imię jebać

Ze to zgranie sie nie zgrywa z wizja na rejestrach

Ze to zgranie sie nie zgrywa z wizja na rejestrach

Ze to zgranie sie nie zgrywa z wizja na rejestrach

Chcę zobaczyć twarz z bliska

Zmieniły się oczy rany zasklepiła blizna

Zachrypnięte gardło bo była pajęczyna

[?] mam pole widzenia

Szałwia to przyprawa

Dodaję do jedzenia

[?] ślepiach

Czarne ziarna w głowie ale mogę tylko szeptać

Znowu płacz kończy w rękach


[?]


[?]

Skończył mi się obraz

Zarosła ta kamera

Czarne oczy czarne noże

To kamera

Reflektory to kamera

Wizja się powiększa

Wizja się powiększa

Leży na zasięgach

Wizja nie kamera

Wizja się powiększa

Leży na zasięgach

Wizja nie kamera

Mosa technologia

Bez oczu kamery widzą obraz

[?] na horyzontach


[?]

[?]w przester i się nie rozglądam

Powłoka jest chłodna

[?] do dna

I tak nic nie wyjdzie bo na kwas odporna zbroja


[?..?]

Systemy na nogach

Więzy między nimi to tak samo jak śmierć ojca

Albo zakaz metki każdy zna zasady

Jak mam się utopić no to w goretexy prady

W kieszeni pół paczki bo jeszcze musi starczyć

Zostawiłem w chacie by wieczorem czas se tracic

A nie chce swojej szansy tracic

Nie chce swojej szansy stracic nie

Mosa technologia

Kamery bez oczu widzą obraz

Eeej