Released on August 15, 2022

Thumbnail

Miałem pszczoły w zębach

Brałem wielkie kęsy no i rój się zebrał

Czy to maski to wymiękam

Jak mam sie poruszać czuję wzrok wasz na zakrętach

Wcześniej była pętla

Moja głowa skłonna tam pozostać

Razem z szyją to by była katastrofa

Rój nie przeleciał no i się zaplątał

Ja mam pszczoły w zębach i szerszenie w oczach

Mam motyle w brzuchu zasadzony ziarnem ognia

On połyka bo nie umiesz go szanować

Uciekać od środka

Uciekać od środka

Sytuacja przykra gorsza

Ja odbijam się od ścian po czym uciekam do środka

Chciałbym stały łapać kontakt

Ale w odpowiedzi echo co tam

We wszystkich mam cos zapelnione do dna

Pierwszy lepszy to decyzja prosta

W korytarzach mam drogowskaz

A ja odbijam sie od scian

A ja odbijam się od ścian

A ja odbijam się od ścian


[?]

Ja mam pszczoły w zębach

I szerszenie w oczach

Mam motyle w brzuchu zasycone ziarnem ognia

I szerszenie w oczach

Na sklepieniu się uniosę

Gdy spadną deszcze

Przyczajony dałem nura nie wrócę do siebie

Przebudowany przez przemoczony jestem

U bram pierwsze miejsce

Ostatni w kolejce

W pułapce zabezpieczeń

Bluszczem porośnięte

Strzeliste fortece

Klucze do spokoi

Połykają zamki

Uwięzione w matni

Klamki to atrapy

Wskazówki zegarki

Białe to są ściany

I tynkowe macki

A w myśl izolacji

Nie wychodzę z chaty

Przez swoje obawy nie

Przez swoje obawy nie

Strzeliste fortece

Strzeliste fortece

Strzeliste fortece

Strzeliste fortece