Released on February 2, 2020

Thumbnail

[Verse 1]

Wchodzę se na bit jak na ring Ric Flair

Przez te bębny brzmię jak milioner

Wzrok błędny - Whitaker

Śląsk, Berlin, Witam Cię!

Bujam łeb, nogi robią crip walk

W dłoni trzymam kciuk, za to żeby pykło

Śląskie familoki a nie domy z dyktą

Pamiętamy Kris Kross

Bebechy jak Rick Ross

Tutaj noszą kosy, a nie glocki

Poranione nosy z mefy, a nie koki

Brudny chodnik, popękane bloki

Wielu skończy tutaj gdzie się rodzi

Tanie wina, opalane lufy

Tak zaczynał prawie każdy z mojej grupy

Wsiadam se do fury słyszę swoje nutki

I pijemy łychę w wieku twojej córki


[Chorus]

Pytają się mnie "skąd masz te pomysły

Skąd masz te flow?"

Nie wiem, dzwonią wyginane pyski

Mówią wchodzi to jak czysty koks, jak...

(będą ćpali wszyscy, jesteśmy zajebiści)


[Verse 2]

Wchodzę se na bit jak na ring Popek

Zrobić hit, dobry show, zgarnąć flotę

Lepsze to niż wąchać kokę

No chyba że masz dojście dobre

Loty w studio, a nie samolotem

To mój urlop, a robię robotę

Muzyka daje mi zapomnieć

Przypomina potem że robię cokolwiek

Muzyka jest wszystkim

Muzyka jest niczym

Daje miłość która potem niszczy

Ryje banie mi i miesza w głowie bajtlom

Zamiast grzecznie żyć

Chcą biegać w szkole z klamką

Jaki street?

Jaki tekst z więzienia?

Nawet żaden wers twój nigdy nie siedział

U mnie wszystko siedzi że nazwę płytę Areszt

I spuszczę ją w kiblu, jak usłyszę pukanie w drzwi


[Chorus]

Pytają się mnie "skąd masz te pomysły

Skąd masz te flow?"

Nie wiem, dzwonią wyginane pyski

Mówią wchodzi to jak czysty koks, jak...

(będą ćpali wszyscy, jesteśmy zajebiści)