Nowy folder

By Mokebe

On Chwil Gablota

Released on June 9, 2023

Thumbnail

[Hook: Mokebe]

Ja się nie użalam, to jebane myśli mi pakują flow znowu w nowy folder

Pewnie to kara za cały zawistny wyścig, żeby wrogów zostawić na lodzie

Żyję jak we śnie, choć spałem w tym miechu 6 godzin

Typie, to nie REM, już nie wiem skąd, kurwa, te wizje biorę x2


[Verse 1: Mokebe]

Zwroty do tego numeru wyrzucam i wcale nie szkoda mi, walę kolejne

Jebać te parę wersów wcześniej, choć chyba maszyną nie jestem

Bywają dni, kiedy się nie chce, bo znów nie należę do żywych

Tłamszę, synu, takie perspektywy, bo mi czasu szkoda na fuszerkę

Lubię przy świetle i też po cichaczu

A czasem tu dudni mi całe osiedle

Kto dzisiaj wali po garach wie każdy jeden, ale wcale nie pewien jest

Ja daję wszystko na siebie, wygrywam tu z każdym wersem

Odpoczywam z zapisanym projektem, celebruję po zwycięstwie


[Verse 2: Sobe]

(Yeah)

Jak nie czaisz tego, lepiej stąd odbij

W głowie znowu piętrzą mi się wersy, rozsadzają dynie jak Hobgoblin

Nowe kartki są jak pola bitwy, dla tej sztuki, serio, mała, zrobię wiele

Nie jestem żołnierzem, ale powtarzane w koło punche dawno mi tu sprały beret jak

Nowe wersy zapisuję w tonach

Potem wersy zapisuję w tonach

Musisz, kurwa, jakiś ślepy być, jeżeli przez nie coś straciłem w twoich oczach

Ciągle tworzę coś nowego, może nie siadać ci, no bo to chodliwy towar


[Hook: Mokebe]

Ja się nie użalam, to jebane myśli mi pakują flow znowu w nowy folder

Pewnie to kara za cały zawistny wyścig, żeby wrogów zostawić na lodzie

Żyję jak we śnie, choć spałem w tym miechu 6 godzin

Typie, to nie REM, już nie wiem skąd, kurwa, te wizje biorę


[Verse 3: Addlajn]

Ja

Ciągle to piszę, nie wiem, kiedy spałem

W uberze nowy kawałek

Myślę o siopie i myślę o Dianie, bo to, co tu działam to dla niej i dla niej

Piszę linijki, kiedy leżę w wannie i na lokalu, gdy czekam na steka

Gdy jadę windą i gdy leży na mnie, i na melinie, gdy czekam na testa

Oh, cały telefon mam w tekstach, albumów z tego to byłaby setka

Ale szlifuję powoli ten diament, jak będzie to będzie, jak nie - wyjebane

Linie dodaje nawet na detoksie

Nie wiem, czy kiedyś odpocznę

Kończymy sesję jakoś koło siódmej, ja się nie użalam, ja lecę po sukces


[Hook: Mokebe]

Ja się nie użalam, to jebane myśli mi pakują flow znowu w nowy folder

Pewnie to kara za cały zawistny wyścig, żeby wrogów zostawić na lodzie

Żyję jak we śnie, choć spałem w tym miechu 6 godzin

Typie, to nie REM, już nie wiem skąd, kurwa, te wizje biorę