Released on December 22, 2021

Thumbnail

[Hook]

Wszędzie oczy, ale to nie po nie biegnę

Zawirują mi symetrię i synergię

Parę ofert, ale to nie po nie wejdę

Ale to nie po nie wejdę [x4]


[Verse 1]

Ustawiam budzik, bo się boję, że się nie obudzę

Trafne strasznie, jak uderzenie burzy

Jak uderzenie wódy, tak gorzkie tamte myśli i puste jak zwykły Siri-talk

CD pal, na pamięć mojej bandy

Jak mam być poważny? Nagrywaliśmy na żarty to

Całe życie moje to jebany pastisz

Gangi, klatki - co ja robię tam jak syn oligarchy?

Średnio czuję się w roli białego księcia

Wstaną z miejsca, jak to nieskończony spektakl?

Gram dla tłumów i z temperamentu sеrca

Bo gdybym grał dla mózgu to bym przestał i już

Na sobie nic poza paroma znakami

Niech niе mówią, kiedy tańczyć mam

Parę pytań czeka aż poleję szklany

Niech nie mówią kiedy tańczyć mam, proszę i już


[Hook]

Wszędzie oczy, ale to nie po nie biegnę

Zawirują mi symetrię i synergię

Parę ofert, ale to nie po nie wejdę

Ale to nie po nie wejdę [x4]


[Verse 2]

Ciemne okulary, bo nie umiem na to patrzeć

Klep jak mantrę, a w tłumie idę solo

Znasz mój adres, bo widziałem cię obok

Ale przecież nie zaproszę cię na bongo albo kawkę, ty

Pokaż palcem mnie

Taki jak każdy czy jedyny na milion?

Wszędzie Paris tak jak Saint-Germain

Bipolarnie jak magnes, wyniosą cię i skreślą

Ciągle mażę linie jak EKG albo wektor

Widzą moją wizję to produkuję silniejszą

Ten kaliber nie podlega milimetrom

Pocelebruję sukces jak wyprzedam jakiś stadium, mama

Wolę iść niż biegać, a w sumie spieprzam wam

Mam agorafobię, nie proś mnie na penthouse

Wracam do ogrodów jak Monet

Tylko po to, by poczuć, że chce światła underground


[Hook]

Wszędzie oczy, ale to nie po nie biegnę

Zawirują mi symetrię i synergię

Parę ofert, ale to nie po nie wejdę

Ale to nie po nie wejdę

Wszędzie oczy, ale to nie po nie biegnę

Zawirują mi symetrię i synergię

Parę ofert, ale to nie po nie wejdę [x2]