LOWKEY

By Młody laska

Released on February 14, 2022

Thumbnail

[zwrotka 1 - Młody Laska]

Nie spieszę się choć pali się

Produkuję ten gęsty dym

Ona ma bujną wyobraźnię

A ja powoli tonę w tym

Lubię dźwięk twojej skóry

Twoje ruchy jak jest pełnia

Wiecznie brak czasu bo mam kasę do zrobienia

Ten spliff który palę

Mam beef z całym światem

Mam dziś ciebie w planie

Płonie to co dobre

Ten spliff który palę

Mam beef z całym światem

Moja lojalność nie ma żadnej ceny

Prawdziwe więzi o które dzisiaj ciężko jest

Mam ten pakiet który pachnie jak ty

Wiem że mi ufasz nie zawiodę cię na pewno

Podaj mi rękę i nie patrz się już w tył

Prawdziwe więzi o które dzisiaj ciężko jest

Mam ten pakiet który pachnie jak ty

Wiem że mi ufasz nie zawiodę cię na pewno

Podaj mi rękę i nie patrz się już w tył

Ciężka bania (ciężki oddech) dużo stresu (spania w ogóle)

Mam demony z którymi żyję tutaj na codzień

Te słodkie kłamstwa które kocham słuchać

Ta gorzka prawda którą cię poczęstuję

Wyjebane mam na wszystkie dziwki

Robię to lowkey tak jak [?]

Każdy ruch jest oczywisty

Życie to szachownica

Krzyczysz ale cię nie słychać

Poznałem trochę życia

Poznałem się na ludziach

Dlatego nie odpuszczę kurwie bo

Bo mam kasę do zrobienia, ej

Bo mam kasę do zrobienia, ej

Bo mam kasę do zrobienia, ej

Ej, ej, ej

Prawdziwe więzi o które dzisiaj ciężko jest

Mam ten pakiet który pachnie jak ty

Wiem że mi ufasz nie zawiodę cię na pewno

Podaj mi rękę i nie patrz się już w tył

Prawdziwe więzi o które dzisiaj ciężko jest

Mam ten pakiet który pachnie jak ty

Wiem że mi ufasz nie zawiodę cię na pewno

Podaj mi rękę i nie patrz już w tył


[zwrotka 2 - Lex Clockwork]

Kto teraz stanie po mojej stronie

Pojebane myśli w mojej głowie

Co mi powiesz jak ja nic nie powiem

Jaki koniec kurwa to nie koniec

Muszę wygrać ze sobą żeby wygrać z wami

Tu nikt nie wybierał swojej roli

Jestem z tobą nawet jak się wali

Jestem z tobą nawet kiedy boli

Prawdziwe więzi o które dziś ciężko

Nie zawiodę cię na pewno

Czekam na ciebie z lawendą

Będę jak wszyscy odejdą

Za rogiem afery kręcą

Nas nie podzieli ten bankroll nigdy

Od zawsze pierdolę ten cały splendor

Bo my od zawsze czujemy się inni

Niczego nie będę żałował

Błędy to błędy i chuj

Nie zrobię tego co chciałaby moda

Lowkey jak [?] do tego nie trzeba nam słów

Nie ma edenu bez piekła

Zrobię co trzeba dla mojej familii

Codziennie budzi mnie ta sama presja

Szare bloki i marzenia o willi


[zwrotka 3 - Młody Laska]

Prawdziwe więzi o które dzisiaj ciężko jest

Mam ten pakiet który pachnie jak ty

Wiem że mi ufasz nie zawiodę cię na pewno

Podaj mi rękę i nie patrz się już w tył

Ten spliff który palę

Mam beef z całym światem

Mam dziś ciebie w planie

Płonie to co dobre

Ten spliff który palę

Mam beef z całym światem

Moja lojalność nie ma żadnej ceny