Released on April 29, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: Miły ATZ]

ATZ Yo

ATZ ATZ Yo

Dopadła mnie karma długofalowa

Gdy wkoło klęska urodzajowa

Przytulny kwadrat i moja lova

W kubku ginek, bluza polarowa

Celebrujemy, to biba masowa

Godzina show, przekręcona doba

Żyję jak sowa, żaden Casanova

Moja profesja to walka na słowa

Szuka problemów moja chora głowa

Ukrytych na dnie jak rafa koralowa

Nie chce z nimi korelować

Bo rozrywają mnie jak atom, bomba jądrowa

Dobro się w cieniu nie chowa

Prawda jest natrętna jak jechowa

Karma to następstwa tych zachowań

Których intencja niezawsze jest zdrowa


[Bridge: Miły ATZ]

Yo i nieważne gdzie zaprowadzi ciebie los

To zawsze wypadkowa twoich wierzeń i trosk

Raz wbija w glebe raz mija o włos

Yo i nieważne gdzie zaprowadzi ciebie los

To zawsze wypadkowa twoich wierzeń i trosk

Raz wbija w glebe raz mija o włos

[Refren: CatchUp, Miły ATZ]

Dlatego staram się jak mogę, byleby nie zostać nigdy sam

Nie chcę wciąż myśleć o sobie, biorę załogę taki był plan

(Taki był plan uuu...)

To do mnie powraca i zostawia znak

(Uuu...)

Nieświadomie dążymy do równowagi

Dlatego staram się jak mogę, byleby nie zostać nigdy sam

Nie chcę wciąż myśleć o sobie, biorę załogę taki był plan

(Taki był plan uuu...)

To do mnie powraca i zostawia znaki

(Uuu...)

Nieświadomie dążymy do równowagi


[Zwrotka 2: Miły ATZ]

Bo dokąd pamięcią nie sięgam

Kiruję się miłością pnąc się po szczblach, mordo przysięgam

Ona napędza moje zwoje w mózgu i ścięgna

Czasem byw niestabilna jak Jenga

Kiedy zapominam o tym jaka bywa piękna

Zło w imię dobra czynię czasem nawet, gdy wywiera piętna

Na końcu drogi i tak nas pojedna

Uniwersalny klucz, a nie kapłan i księga

Dlatgo chcę czuć to i oddawać wam to nie tylko od święta

Zamyka się pętla, CDki lecą w osiedla

Wiara pozwala nadawać kierunek, więc głowa do góry i dreptam

Nawet jak droga jest kręta


[Bridge: Miły ATZ]

Yo i nieważne gdzie zaprowadzi ciebie los

To zawsze wypadkowa twoich wierzeń i trosk

Raz wbija w glebe raz mija o włos

Yo i nieważne gdzie zaprowadzi ciebie los

To zawsze wypadkowa twoich wierzeń i trosk

Raz wbija w glebe raz mija o włos

[Refren: CatchUp, Miły ATZ]

Dlatego staram się jak mogę, byleby nie zostać nigdy sam

Nie chcę wciąż myśleć o sobie, biorę załogę taki był plan

(Taki był plan uuu...)

To do mnie powraca i zostawia znak

(Uuu...)

Nieświadomie dążymy do równowagi

Dlatego staram się jak mogę, byleby nie zostać nigdy sam

Nie chcę wciąż myśleć o sobie, biorę załogę taki był plan

(Taki był plan uuu...)

To do mnie powraca i zostawia znaki

(Uuu...)

Nieświadomie dążymy do równowagi