Released on January 24, 2020

Thumbnail

[Wstęp: Miuosh & Justyna Święs]

Słyszę wasze kroki gdzieś za ścianą

Ciche dobijanie się do drzwi

Cegły, które szyby wybijają

Nocą, która przecina mój krzyk

Sny się urywają tam gdzie oddech

Nie modlę się już kilka krótkich lat

Czuję Go coraz bliżej, jakby mocniej, jakby deszcz, który w końcu zamienia się w grad


[Refren: Justyna Święs]

Przerywam Twój sen tam gdzie oddech

O świcie zwykle nie, nie wychodzę

Przerywam Twój sen tam gdzie oddech

Skracam dnie, wydłużam noce


[Zwrotka 1: Justyna Święs]

Niepodobna jestem słońcu, kiedy cisza gromadzi obawę

Niepodobna jestem sobie, kiedy strach ma tak świetną ze mną zabawę

Nie uciekam, nie oddaję się Mu, spada na mnie deszcz ludzkich głosów

Nie uciekam, nie oddaję się Mu, krucha pierś unosi się w pośpiechu


[Refren: Justyna Święs]

Przerywam Twój sen tam gdzie oddech

O świcie zwykle nie, nie wychodzę

Przerywam Twój sen tam gdzie oddech

Skracam dnie, wydłużam noce

[Zwrotka 2: Miuosh z Justyną Święs]

Krzyczę biegnąc po granicy dnia

Tam gdzie kończy się dzień

Rzucam cień ciężki i gęsty jak mgła

Nie miałem pić tyle lat, a piję sam zamiast spać

Jakbym się bał tego czegoś, co rano odda mi świat

Słyszysz moje kroki gdzieś za ścianą

Ciche dobijanie się do drzwi

Cegły, które szyby wybijają

Nocą, którą przecina twój krzyk

Sny się urywają gdzie twój oddech

Nie modlisz się już kilka krótkich lat

Czujesz mnie coraz bliżej, jakby mocniej, jakby deszcz, który w końcu zamienia się w grad