Released on September 26, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Czuję, jakbym szedł spotkać ją po raz ostatni

Niósł jej jakieś żałosne kwiatki i wino

Pewnie popatrzę jej tylko w oczy i wyjdę

A Ci co przyjdą po mnie razem z nią je wypiją

Wiedziałem dawno już, że nasze lata miną lada dzień

Zdradzała mnie z całą bandą idiotów

Wszytko za co kochałem ją i co kochałem w niej

Tonie obok mnie w tym samym rynsztoku

Nie umiałem patrzeć na to z boku

Mówili mi: "Daj sobie spokój, wreszcie zapomnij o niej"

Zrobiłbym wszytko dla spokojnego roku

A próbowałem tylko więcej wypić niż bym umiał ponieść

Trzęsą mi się dłonie, i skacze obraz

Trzęsą się dłonie mi - ze stresu chyba

Zmieniła się bardziej niż myślałem, że można

Za rok mnie też już nie poznasz - wybacz


[Refren]

Niech leci bit - daj pożegnać się nam, dalej iść

Ile można dźwigać ten syf, czuć wstyd?

Ile lat, ile dni? Nie umiem wierzyć już w nic

Niech leci bit - daj pożegnać się nam, dalej iść

Ile można dźwigać ten syf, czuć wstyd?

Ile dni, ile lat? Nie umiem uwierzyć już, w rap


[Zwrotka 2]

Upadłe pokolenie roztargało ją na strzępy

Co jeden większy kozak, co drugi bardziej tępy

Pogubili patenty na to jak zostać kimś

Żeglarze morza żółci, sami utoną w nim

Minęły wspólne dni - ja dalej mam natchnienie

Choć często mam ciśnienie, nie chce z nią o tym gadać

Przez to wszytko ogarnia mnie zwątpienie

Przez takich jak Ty, ona czuje się jak szmata

Ponoć nie da się zawracać już, szukać innych dróg

Co raz złączył Bóg, nam nie uda się rozdzielić

Nie mam sił by trwać w tym i tu, ponosić zbędny trud

Nie ma już miejsc, w których jeszcze razem będziemy

Czekam, aż resztki tremy strawią stada hien

A ona wytrzeźwieje, gdzieś wewnątrz wspomni mnie

Trzęsą dłonie się, wszystko brzmi jak zły sen

Trzęsą mi się w chuj, piję znów, kolejny dzień


[Refren]