Released on May 17, 2024

Thumbnail

[Refren: Miszel, Traper]

Zobacz, ile sosu jest z tego (Z tego)

Chodź, razem zrobimy pieniądz (Pieniądz)

Odkładamy klocki, nie LEGO (LEGO)

Żeby jutro nas nie dotknęło

Bebech wyjebało od siana (Siana)

Ale ludziom nadal to siada (Siada)

Cały czas muszę zapierdalać

Ciągle głodny — chcę się najadać (Ra-ra-ra)

[Zwrotka 1: Traper, Miszel]

Szczekaj, szczekaj, moja karawana dawno odjechała

Cały czas we mnie jest zajawa

Dziś pomiędzy butikami Prada, Balenciaga

W przymierzalni nowe wersy składam

Zbędne metki życia wypierdalam

Która to noc, gdy ze sobą gadam?

Choć jednego zdania nie rozumiem nadal

(Bla, bla, bla)

Kto by zliczył ilość tych goal'i? Yeah

Stary Miszel już skończył się

A teraz, kurwa, jest nowy, lecę wyżej niż Twoje bloki

Więc skąd możesz to wiedzieć? (Że woleli starego Ciebie)

Musisz dać mi się wypowiedzieć, bo beze mnie nie istniejesz

Co ty pierdolisz? (Michał)

Ile to godzin na linii spędzonych? Ale to Ty dzwonisz

Nikt cię nie prosił o zdanie, to zamilcz na chwilę — powiem Ci, o co chodzi

Brakuje Tobie moich emocji

Agresywny Miszel — jego wolą bloki

Pokaż większy pazur, jak chcesz udowodnić

Jaki naprawdę Miszel się urodził

Pora na stop

Twoje dwa lata to dla mnie jest rok

Ile "W stronę światła" ma wyróżnień?

Moje kilkanaście złotych, platynowych — ozdobiło mój dom

Mam diament za singiel, zaraz będzie za album

Co chcesz powiedzieć mi, niedowiarku?

Chcesz? Dam Ci cały stos swoich faktów

Teraz idzie zima — lepiej załóż kaptur

[Refren: Miszel, Traper]

Zobacz, ile sosu jest z tego (Z tego)

Chodź, razem zrobimy pieniądz (Pieniądz)

Odkładamy klocki, nie LEGO (LEGO)

Żeby jutro nas nie dotknęło

Bebech wyjebało od siana (Siana)

Ale ludziom nadal to siada (Siada)

Cały czas muszę zapierdalać

Ciągle głodny — chcę się najadać

[Zarefren: Traper, Miszel]

Tylko trap (Trap)

Trap, aż po grób (Tylko trap, aż po grób)

Nie wchodzę, gdzie buja się tłum

Od kiedy rozpierdalam klub

Tylko trap (Trap)

Trap, aż po grób (Tylko trap, aż po grób)

Zmieniam stylówę jak buch

Towar ekskluzywny — nie podrobisz już

[Zwrotka 2: Miszel, Traper]

Najpierw zajaram, nim wejdzie mi faza

Znów dopiero w studiu napiszę ten tekst

Ty se tam działaj na fonie, zapisuj te teksty, ja swoich nie zapisuję

Idziemy na drina? Się zgadza i cash

Który to hit? Które wyróżnienie?

Nie wiem, nie liczę, stackuję to jeden na drugim

Dlatego tak wysoko śpię

Znowu to prześpisz

Pamiętaj, wiesz Ty, skąd pochodzi ten styl?

Ta jebana branża sprała Ci łeb

Co mnie obchodzą pieniądze, te złota, platyny?

Ten diament to wsadź sobie w "D"

Nie masz już moich ambicji

Co ty tam pierdolisz? Nikt teraz nie rozumie Cię

Wyjesz, jakby ktoś za jaja Cię złapał — ogarnij się

Nie dziwi mnie, że zwróciłeś uwagę na jaja

Przeciwnie do Twoich — to moje są duże

Chuja to Ty wiesz o nowej kulturze

Jak powiesz za dużo, to wyciągnę kulę

Tak, dlatego zamknij dupę

Wszystko, co powiesz, mnie nie interesuje

Wracaj udawać na bloki, pozerze

Takiego Miszela już nie potrzebuję

Ktoś Ci do bani wbił niezły farmazon, nie weryfikowałeś słowa

Kiedy na wadze zakładałem towar, Ty nie pomyślałeś zaczynać rapować

Niech się pierdoli coś o mnie ktoś, co o mnie nie wie niczego — zapytaj na blokach

Podkreślam: wszystko, co w tekstach jest, kurwa, prawdziwe — niczego nie robię na pokaz

[Refren: Miszel, Traper]

Zobacz, ile sosu jest z tego (Z tego)

Chodź, razem zrobimy pieniądz (Pieniądz)

Odkładamy klocki, nie LEGO (LEGO)

Żeby jutro nas nie dotknęło

Bebech wyjebało od siana (Siana)

Ale ludziom nadal to siada (Siada)

Cały czas muszę zapierdalać

Ciągle głodny — chcę się najadać

[Zarefren: Traper, Miszel]

Tylko trap (Trap)

Trap, aż po grób (Tylko trap, aż po grób)

Nie wchodzę, gdzie buja się tłum

Od kiedy rozpierdalam klub

Tylko trap (Trap)

Trap, aż po grób (Tylko trap, aż po grób)

Zmieniam stylówę jak buch

Towar ekskluzywny — nie podrobisz już