Szczyty

By Miszel

On ANTIDOTUM

Released on March 26, 2026

Thumbnail

[Przedrefren: Miszel]

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się


[Refren: Miszel]

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się, yeah

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się


[Zwrotka 1: Miszel]

Jak widziałem wtedy te opary, nie wiedziałem wtedy, co to ze mną zrobi

Ale żeby słyszeć te fanfary to musisz przejść przez te schody

Niе widziałem wtedy w tym swojej wiary, mojе serce wyrosło z podłogi

Wciąż muszę się podnosić, ambicjami się chłop broni

Ambicjami się chłop broni, choć pod maską w chuj koni

Wyrosło w chuj gamoni, mam kontrolę, kto się dodzwoni

Nie odbieram często telefonu, ale to dlatego, że coś ciągle robię

Coraz więcej, mordo, jest na głowie, ale radzę sobie, nawet chwalę sobie

I nie potrzebuję już Twojego spamu, bo mam dużo planów i je składam w głowie

Za te plany zostawiłem dawno całe swoje zdrowie

Całe życie pisze mi historię, będę stary to poopowiadam sobie

Zrobiłem, co mogłem, zwycięstwo mam w godle


[Przedrefren: Miszel]

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się


[Refren: Miszel]

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się, yeah

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się


[Zwrotka 2: Belmondo]

Młody G in this bitch, bitch, up on my shit

Każdy chce wejść na szczyt, szczyt — kto będzie szybszy?

To się nie liczy, bo każdy ma swój sznyt

Każdy gra w tym jak naturszczyk, każdy jest w tym quantum czymś

(Drogą!) Yo, yo

Ciężką drogą idzie w górę szlak

Wiele dni, wiele, wiele, wiele, wiele dni

Trwała moja droga na szczyt, szczyt

Teraz noszę szwy i sznyty, ale nie noszę krzywdy

Jak wbijasz na szczyt to git jest widok (Git jest widok)

Czym przy tym szwy są? (Czym są)

Po coś było to wszystko (Było to wszystko, yo)

Młody G łapie chmurę, pali wielki szczyt, yo


[Przedrefren: Miszel]

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się


[Refren: Miszel]

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się, yeah

Nie ma czasu na sen, żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się

Żeby zdobywać szczyty, potrzeba smaku gorzkich łez

Żeby zdobywać szczyty, trzeba pokonać każdy deszcz

Żeby zdobywać szczyty, musisz do głowy sobie wejść

Żeby zdobywać szczyty, to musisz już obudzić się