Released on March 26, 2024

Thumbnail

[Refren]

Całe życie nie liczyłem na nikogo, pomnik zbudowałem sam

Nie było nikogo obok nas

Całe życie gromadziłem złe emocje, a wyciągnąłem hajs

Tylko może policzyć nasz czas

Postawiłem swoje logo tak wysoko, się dowiedział o nas świat

W moim dresie rozjebałem bank

Nigdy nie pytałem nikogo o drogę, to ja pokazałem szlak

Jestem tutaj tylko dzięki wam


[Zwrotka 1]

Biłem się z diabłem na głodzie, bo chciałem opuścić to piekło

Musiałem dać radę, dostałem od losu błogosławieństwo

A byłem tam żaden nikt kurwa nie pomógł, jak było mi ciężko

Mam taki charakter, że kurwa nie chcesz go testować, mendo, dawaj

Załatwiam sprawy w ukryciu, ulica uczyła, żeby działać cicho

Ja codziennie lepszy, trenuję bez przerwy, u nas jakość, nie ilość

Jak powiesz za dużo, to nie zdziw się, że wleci na ciebie sto kilo

Jak lamus nie posiadam kosy, mam ręce od tego, by zgasić ich, cipo


[Refren]

Całe życie nie liczyłem na nikogo, pomnik zbudowałem sam

Nie było nikogo obok nas

Całe życie gromadziłem złe emocje, a wyciągnąłem hajs

Tylko może policzyć nasz czas

Postawiłem swoje logo tak wysoko, się dowiedział o nas świat

W moim dresie rozjebałem bank

Nigdy nie pytałem nikogo o drogę, to ja pokazałem szlak

Jestem tutaj tylko dzięki wam


[Zwrotka 2]

Dziękuję Kabe za pomoc

I za to, że daliśmy światu "Złote Przeboje"

I dzięki przygodzie tej mamy, co nasze

I światło wskazuje nam właściwą drogę

Potem dostałem ofertę, by pierwszy mój singiel

Był zlokowany w sobie logiem

Dzięki Bacardi za pomoc

Te dwieście tysięcy dziś leży luzem na stole

Świeżo wychillowany egzotycznym lolem

Się nie spinam, bo mam dobrą wolę

Życzę każdemu wszystkiego dobrego

Spełnienia, co postanowiłeś sobie

Poznałem wielu w tej jebanej branży

Na rękach im leżą fałszywi idole

Żałuję, że podałem rękę tym kurwom na górze

Prawdziwych poznaję na dole, ja pierdolę

Toast, toast, wasze zdrowie

Jebać tych, co psują głowę dzieciakom

I kręcą afery, by zrobić na krzywdzie zarobek


[Refren]

Całe życie nie liczyłem na nikogo, pomnik zbudowałem sam

Nie było nikogo obok nas

Całe życie gromadziłem złe emocje, a wyciągnąłem hajs

Tylko może policzyć nasz czas

Postawiłem swoje logo tak wysoko, się dowiedział o nas świat

W moim dresie rozjebałem bank

Nigdy nie pytałem nikogo o drogę, to ja pokazałem szlak

Jestem tutaj tylko dzięki wam

(Grrra)