PLATINI

By Miszel

On EUROTRAP

Released on June 11, 2021

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka]

Otwieram oczy, bo nie śpię

Czuję, że coś mi ucieknie

Biorę na klatę pretensje

Za pensję żyje się wdzięcznie

Bo nie potrafię żyć wdziękiem

Żyję tym dźwiękiem codziennie

Na końcu drogi zatęsknię

Teraz nie mogę już więcej

Terapię zawijam w ten papier i papier zabieram, i znikam; Houdini

Ludzie zwracają uwagę na twarze i honor, bo też nie wierzyli

I tonę powoli z myślami

Czasem na fali jak młody Titanic

Czasami na bani mam kurwa tsunami, i pomóż mi Boże czasami

A czasem już pierdolę modłę

Robisz co modne - to dla mnie jest podłe

Dzięki muzyce dorosłem, niebieskie pliki przywiozłеm

Funt - nie chodzi o forsę

Bunt, bo życie chcę godne

Orzеł jest na moim godle

Pozdrawiam całą Ligotę, sprawa jest wagi państwowej

Nie chodzi o comeback

Bo kurwa ja nie mam gdzie wracać

Ciągle po drodze pokory, mam potencjał spory

I za to szczególnie przepraszam

Najlepszą obroną atak

Ręce do góry, to napad

Proszę mi życie oddawać, bo biorę co moje, nie wracam

Bo nie chcę już tam nigdy wracać

I za to, że tak zapierdalam nie chciałem was nigdy przepraszać

Na rozjebanie mam rabat, raban jak rasowy, trapowy szaman

Jak akrobata ta scena mi lata, i wyjebane w wasze bla-bla

Ostry jak katana Jacka, dyktatura jak u Jarka

Życie chcę bajka, nie stragan

Nie sprzedam skóry jak Saint Laurent

Miszel to traper, nie szmata


[Hook]

Moje życie mit, biorę kwit

Za to wszystko dziś, co rozjebać mi

Miała psycha zabieram na szczyt

Twoje życie cyrk, moje cyrk

Nasze życie kpina, czuję się jak kukła

W rękach władzy, czekając na finał

Michał


[Outro]

Ja nie chcę czekać na finish

Chcę moje złoto na szyi jak Michel Platini

Przyjechałem z niskiej ligi

Chcę być jak Biggie, choć beniaminek jak Podbeskidzie BB

Po to wszystkie moje krzyki

Wyjebałem poza skalę jak COVID i mnie nie zamrozi nic

Serce mam zamrożone od drilli

Miszel Platini