Released on March 26, 2025

Thumbnail

[Część I]


[Intro]

Miszel Traper, byku, wiesz jak jest


[Zwrotka 1: Miszel]

Zawsze będę czarnym koniem w całej pierdolonej grze (Ra-ra-ra)

Wolałbym zostać na dole i z podziemia robić cash

Nie ucz ojca dzieci robić, dobrze wiem, jaki jest cel

Pierdolony Miszel Traper, wpada w wpierdolony rage

Jeden cel — jebać złe emocje, kończy się wasz mokry sen

Powróciłem po swoje pieniądze, całą sławę sobie weź

Precz, mój sukces to jest dla mnie, zobacz, jak rozpędzam się

Możesz tylko o mniе mówić, ale nie namówisz mnie

Wiеm, myślałeś, że upadam, mordo, ale to był prank

Poznałem dużo tych fałszywych, dziś malują się jak klaun

Poznałem wielu tych fałszywych, którzy liczyli na clout

Dziś pozdrawiam ich palcem środkowym, wolę zostać sam (Yeah, yeah)


[Zwrotka 2: KILLAMOLLY]

Ya, ya, ya-ya

Wbijam się jak GTR, nie zostawiam jeńców, dziwko

Eksportuję stilo, spytaj brata, mamy prawie wszystko

Ogólnie jestem z projektu, skurwysynom się nie śniło

Kurwy mnie docenią dopiero, jak zrobię pierwszy bilon

Yeah, to im sprawia przykrość, lepiej mnie nie testuj

To gówno ma gryźć, przez co biorę więcej kęsów

Mogę zostać sam przy tych chorągiewach w tłumie

Wiem, że łatwo obrać stronę, kiedy KILLA jest na dole (Yeah, yeah, yeah)

Popatrz w oczy swemu bratu, powiedz — czy poświęci głowę?

Popatrz w oczy swojej babie, powiedz — czy strzeli do niego?

Wiem, że mnie docenią, kiedy ubiorę koronę

KILLAMOLLY one of one, się na netto [?]

[Przerwa: KILLAMOLLY, Miszel]

Okej, to jest Miszel Traper, to jest KILLAMOLLY

Gonimy sny z projektu, suko

Hahahahahahaha

Yo, okej


[Część II]

[Zwrotka: KILLAMOLLY, Miszel]

Zaczynam wszystko od nowa, jutro wjadę w to jak GTR

Wstałem rano i myślałem, jak mam zrobić więcej zer

Tryb sport to za mało dla tych typów, by dogonić mnie

Lokalne gówno kopie najmocniej — siedzę w tym jak menel

A ja wstałem po południu, w nocy grindowałem dźwięk

I się obudziłem w studiu, ja pierdolę, co za dzień

Ja pierdolę, co za noc, dobrze, że pamiętam sen

Śniło mi się, że na koncie nie mieścił mi się już cash

Znowu stoję na biznesie, dlatego mam pełne ręce

Wyjebane w konsekwencje, chcemy tego życia więcej

Właśnie pękła torba siana, a razem z nią pękło serce

Bardzo dużo mam na barach, Ty byś oddał za to nerkę

Szczerze? Chciałbym się nie starać, ale muszę więcej mieć

Suko, wyszedł ze mnie Venom — lecę w górę, SpaceX

Na podjeździe ma być Phantom, a nie tylko jeden Benz

Jakby nie było podatków, to by stało takich pięć

GTR, gri-gri-grind tworzy respekt

Wyjebane w Twoich ludzi i w to, co nosisz na metce

Nie chcę więcej tępych kurew — myślą tylko o torebce

Wziąłem ją na Odrodzenia, wielka dupa w dużym mieście

GTR, tak-tak-tak tworzy się legendę

Który to już rok, jedziesz na jednym patencie?

Katowice i Ligota — tam zostawiliśmy serce

Jakbym zaufał tej branży, to bym, kurwa, miał po ręce, wiesz