fundamenty

By Miszel

On NO FACE

Released on April 29, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nieważne, skąd jesteś, wszędzie jest szary beton

Nie trzeba być artystą, by robić sztukę kredą

Blok nie mógł zmienić nic, tylko Monar albo detoks

Mam elewację wyżej ponad syfem, który znałem jako dziecko

To nie Nokia tune, bo noszę jeden telefon

Zamiast krzyku echo, fale po osiedlu mierzą

Leci wszystko w tłum, YouTube pokaże to dzieciom

Tylko Ci zrozumieją, którzy głośno nie powiedzą

Atencja i fejm, wasze grupki, pisma

Kto kogo wydaje i kto kogo zna z nazwiska

Się nie przyzwyczajam, leci na osiеdlach freestyle

Spam wiesz gdzie mam, więc gdziе indziej sobie pryskaj

Cały rok szczęśliwy, a nie, kurwa, Merry Christmas

Idealny pretekst, żeby wrzucić twarz na Insta

Przyklejony uśmiech, to się chociaż zgadza liczba

Magia internetu namieszała ludziom w zmysłach

Mam podniesione tętno, od tego, co płynie w żyłach

Koneksje z nałogiem to więzienna komitywa

Całe życie trap, gram twardo trzymam w ryzach

Słaba pamięć, ale dobrze wiem jak się nazywam


[Refren]

Życie uczy liczyć zysk, życie uczy kraść i zabijać

Przeszłość pokazuje, czego była warta przyjaźń

Kastet na dłoni chcesz, moja ręka Midas

Zanim da Ci w pysk, życie, naucz się wygrywać

Więcej codziennie chcę, za filarem filar

Ściany wygłuszone, nie dociera tu wasz PR

Fundamenty stawiam, potem ponad chmury wbijam

Fundamenty stawiam, potem ponad tym odpływam

Życie uczy liczyć zysk, życie uczy kraść i zabijać

Przeszłość pokazuje, czego była warta przyjaźń

Kastet na dłoni chcesz, moja ręka Midas

Zanim da Ci w pysk, życie, naucz się wygrywać

Więcej codziennie chcę, za filarem filar

Ściany wygłuszone, nie dociera tu wasz PR

Fundamenty stawiam, potem ponad chmury wbijam

Fundamenty stawiam, potem ponad tym odpływam


[Zwrotka 2]

Każdy własna micha, zjemy co do niej wrzucimy

Kto daje jebanie o to, kogo zabił kryzys?

Ludzie nam odchodzą, my tańczymy ponad wszystkim

Obojętni na krzywdy, ciężko pomóc, jak się leży sytym

Ale kiedy czas bierze nas w swoje bitwy

Ręce same nam się składają do modlitwy

Wołają o pomoc, potem nazywają VIP-y

Każdy toczy kamień, ale nie każdy to Syzyf

Nie umywam rąk, znam te błędy oraz winy

Życie daje wygrać i odbiera bez przyczyny

Pisze raper tekst, o tym samym robi płyty

Co ma Ci powiedzieć, jak się świat nie zmienia nigdy?

Wszyscy czegoś chcą dziś ode mnie, ale pomyśl

Ile wokół dłoni, kiedy czas zebrać plony?

Chory i zmęczony byciem chorym i zmęczonym

Ziemia jest w porządku, każdy z nas popierdolony


[Refren]

Życie uczy liczyć zysk, życie uczy kraść i zabijać

Przeszłość pokazuje, czego była warta przyjaźń

Kastet na dłoni chcesz, moja ręka Midas

Zanim da Ci w pysk, życie, naucz się wygrywać

Więcej codziennie chcę, za filarem filar

Ściany wygłuszone, nie dociera tu wasz PR

Fundamenty stawiam, potem ponad chmury wbijam

Fundamenty stawiam, potem ponad tym odpływam

Życie uczy liczyć zysk, życie uczy kraść i zabijać

Przeszłość pokazuje, czego była warta przyjaźń

Kastet na dłoni chcesz, moja ręka Midas

Zanim da Ci w pysk, życie, naucz się wygrywać

Więcej codziennie chcę, za filarem filar

Ściany wygłuszone, nie dociera tu wasz PR

Fundamenty stawiam, potem ponad chmury wbijam

Fundamenty stawiam, potem ponad tym odpływam