DRESSCODE

By Miszel

On HOMEOFFICE

Released on August 14, 2026

Thumbnail

[Intro]

Traper, Traperhood vision

Homeoffice part dwa


[Refren]

To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode

Daj mi jeden moment, z niczego będzie królestwo

Zamieniłem krew, pot, łzy na zwycięstwo

Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko

Let's go

Albo gonisz kość, albo gonisz za ogonem

Jak to mówił pewien ziomek, kości zostały rzucone

To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode

Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko

Let's go


[Zwrotka]

Powiedz mi coś, czego nie wiem

Ale powiedz mi coś, czego nie wiem i chciałbym wiedzieć

Nie lubię ludzi, uciekam do pracy, bo lubię sam ze swoim głodеm siedzieć

Co możesz o tym powiеdzieć? 24/7 zamknięty w tym na klucz

Szyję sukces, choć lubię pruć, zawsze miałem swoją drogę na skrót

W momencie słabości świat zostawia w samotności

Życiowy kantor zna wartości, za gram złości, nie ma miłości

Straciłem wiele równych gości i pewnie wiele jeszcze stracę

Gdzieś w alternatywnym świecie może byłoby inaczej

Sam wskoczyłem na szczyt i sam walczyłem o pasję

Jeśli muszę to sam z niego, kurwa, kiedyś spadnę

Dziś wracam głodny, jak wilk, znów zakładam maskę

Chociaż w środku jest mi wstyd to w końcu wybrałem prawdę

Miszel Traper

Mądry wskazuje na księżyc, idiota zobaczy palec

Mój środkowy wisi w górze dla tych, co zabrali wiarę

Pierdolony Miszel Traper już na wieki wieków, amen


[Refren]

To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode

Daj mi jeden moment, z niczego będzie królestwo

Zamieniłem krew, pot, łzy na zwycięstwo

Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko

Let's go

Albo gonisz kość, albo gonisz za ogonem

Jak to mówił pewien ziomek, kości zostały rzucone

To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode

Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko

Let's go


[Outro]

Pow

Ciąg dalszy nastąpi, grr