[Intro]
Traper, Traperhood vision
Homeoffice part dwa
[Refren]
To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode
Daj mi jeden moment, z niczego będzie królestwo
Zamieniłem krew, pot, łzy na zwycięstwo
Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko
Let's go
Albo gonisz kość, albo gonisz za ogonem
Jak to mówił pewien ziomek, kości zostały rzucone
To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode
Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko
Let's go
[Zwrotka]
Powiedz mi coś, czego nie wiem
Ale powiedz mi coś, czego nie wiem i chciałbym wiedzieć
Nie lubię ludzi, uciekam do pracy, bo lubię sam ze swoim głodеm siedzieć
Co możesz o tym powiеdzieć? 24/7 zamknięty w tym na klucz
Szyję sukces, choć lubię pruć, zawsze miałem swoją drogę na skrót
W momencie słabości świat zostawia w samotności
Życiowy kantor zna wartości, za gram złości, nie ma miłości
Straciłem wiele równych gości i pewnie wiele jeszcze stracę
Gdzieś w alternatywnym świecie może byłoby inaczej
Sam wskoczyłem na szczyt i sam walczyłem o pasję
Jeśli muszę to sam z niego, kurwa, kiedyś spadnę
Dziś wracam głodny, jak wilk, znów zakładam maskę
Chociaż w środku jest mi wstyd to w końcu wybrałem prawdę
Miszel Traper
Mądry wskazuje na księżyc, idiota zobaczy palec
Mój środkowy wisi w górze dla tych, co zabrali wiarę
Pierdolony Miszel Traper już na wieki wieków, amen
[Refren]
To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode
Daj mi jeden moment, z niczego będzie królestwo
Zamieniłem krew, pot, łzy na zwycięstwo
Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko
Let's go
Albo gonisz kość, albo gonisz za ogonem
Jak to mówił pewien ziomek, kości zostały rzucone
To jest trap, skurwysynu, to mój dresscode
Tu godzina waży tonę, nie pytaj, czy było ciężko
Let's go
[Outro]
Pow
Ciąg dalszy nastąpi, grr