Released on December 9, 2019

Thumbnail

[Intro]

Moje mordki życzą, żeby pykło

Na klatkach beton, ale w moim bloku tylko hip hop

Chcą uciec z kraju, ale to osiedle jest ojczyzną

Ja widzę przeszłość w blokach, a te bloki kurwa widzą we mnie przyszłość


[Zwrotka 1]

Ten krzyk i złość przez beton z bloku wyszły jedną windą

Skończyło się, jak zwykle mordo, wkurwiam się o wszystko

Chciałeś twarde mieć zasady, ale jesteś miękką pizdą

Nie mów mi, jak mam żyć, bo trap to moje blokowisko

Trap, trap, trap to dla mnie wszystko

Nie muszę lecieć w radiach, będę latał z twoją myszką

Ta ciemna przeszłość za mną, dzisiaj mam świetlaną przyszłość

Nie chcę umrzeć za szybko


[Pre-refren]

A jak umrę to nie wszystko, bo buduję pomnik myślom

Po schodach całe życie, to muzyka będzie windą

Michał traper na sam szczyt, jakbym był himalaistą

W tych blokach słyszę krzyk, a te bloki kurwa widzą we mnie przyszłość


[Refren]

W tych blokach pierwszy hip hop, tu z okien słychać wszystko

Tu diler nie ogarnie ile waży twoja przyszłość

Ten chłopak waży pakę, jakby został terrorystą

W pościgu zawsze drugi, w srebrze kryje rzeczywistość

Ten chłopak może zmienić wszystko

On ma przed sobą całą swoją przyszłość, życzę mordko, żeby pykło

Jak Lotto skreślą ciebie szybko

Te bloki dają szansę to tym blokom daj się wypchnąć


[Zwrotka 2]

Znowu słyszę, prosisz Boga o cierpliwość

I prosisz o nadzieję, bo dobija cię wrażliwość

I boisz się, że kiedyś, jak nie będziesz żyć z rodziną

To zabraknie ci powodów, żeby życie cię cieszyło, ja ci daję swoją miłość

Michał - świeża krew, jak Tarantino, ale kino

Już nie chcę wina, wolę cappuccino

Parzony trap jest moją kofeiną

Te bloki są jak Lego, i buduję z każdą chwilą


[Pre-refren]

A jak umrę to nie wszystko, bo buduję pomnik myślom

Po schodach całe życie, to muzyka będzie windą

Michał traper na sam szczyt, jakbym był himalaistą

W tych blokach słyszę krzyk, a te bloki kurwa widzą we mnie przyszłość


[Refren]

W tych blokach pierwszy hip hop, tu z okien słychać wszystko

Tu diler nie ogarnie ile waży twoja przyszłość

Ten chłopak waży pakę, jakby został terrorystą

W pościgu zawsze drugi, w srebrze kryje rzeczywistość

Ten chłopak może zmienić wszystko

On ma przed sobą całą swoją przyszłość, życzę mordko, żeby pykło

Jak Lotto skreślą ciebie szybko

Te bloki dają szansę to tym blokom daj się wypchnąć


[Zwrotka 3]

Jutro moja Vilanova, tak jak Tito

Technika to mój konik, jadę w Polo, to mój typol

Ja jem penne bo mam pesos, ja jem penne pesto z kliką

Nawijam i zawijam, Kamel nabija bonito całą torbą i finito

Dzisiaj dresik, jutro Louis Vuitton

Jeden-zero dla Michała, prosto z wagi, jakbym zamawiał na kilo

Domino's na wynos, bo mam bilon

Dziś pompuję tę muzykę to do gry wchodzę, jak pierdolony DRose