A taka w tym Teleexpressie byłaś do rany przyłóż

A tak słodko mówiłaś, że aż mdło się robiło

Każde trzęsienie ziemi zdawało się łaską nad łaskami

Gdy mówiłaś o nim swymi pomalowanymi pomadką ustami

Oszukała mnie Kinga Rusin

Oszukała mnie Oszukała mnie

Mówiła: "Daj pieniądze na czynsz i jedzenie"

Na narkotyki wydała potem je

Nie zaufam jej nigdy więcej

Gdy sprzątała mi na chacie zginęły moje szylkretowe grzebienie

Marki niemieckie, drogocenne kamienie

A taka w tym Teleexpressie byłaś do rany przyłóż

A tak słodko mówiłaś, że aż mdło się robiło

Każde trzęsienie ziemi zdawało się bożą łaską

Gdy mówiłaś o nim pomalowanymi pomadką ustami

Teraz swymi muskularnymi udami mnie dusisz

Oszukała mnie Kinga Rusin, gdy na mieszkanie kredyt mi oferowała

Mówiła: "Procent niski, same zyski" Wzięłam go, kredyt był niekorzystny

Oszukała mnie Kinga Rusin, gdy wydawała mi resztę

Zamiast piątki dwójkę mi dała Teraz trzy zeta jestem w plecy

A taka w tym Teleexpressie byłaś do rany przyłóż

A tak słodko mówiłaś, że aż mdło się robiło

Teraz na twarzy mi siedzisz, że aż oddychać nie mogę się

Że aż się krztuszę, aż duszę, gdy chłepczę Twoje soki

A taka w tym Teleexpressie byłaś ... tego ...

Że aż się chciało żeby się stało coś strasznego

Teraz zatykasz mi usta by nikt nie usłyszał jak krzyczę

Że już nic od Ciebie nie kupię, że już nic Ci nie pożyczę