Released on June 5, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Z jednej strony ja nie chce być psem na kagańcu, a ty nigdy suką na nocki

Tak się boimy dystansu, że robimy wszystko by żadne nie czuło wolności

Jeśli mam założyć łańcuch to złoty i nigdy ograniczający

Nie grajmy w berka uczuciem, nie jesteśmy dziećmi a chyba już dwojgiem dorosłych

Tak wiele robię dla ciebie, przepraszam, że czasem w ogóle nie mówię

Słów takich jak kocham, słów takich jak lubię, ale umiem słuchać chcę wiedzieć co czujesz

Jedziemy razem tym wózkiem, bez ograniczeń prędkości

Ale jeśli kiedyś mi przyjdzie i będę mógł wybrać, chcę z tobą się rozbić


[Refren]

Szukam słów by wydobyć głębię tego co czujemy lecz drapię po tafli wody tylko

I to cud, mogę z doby dzielić dni zdrowy czy chory, wstać rankiem i dzielić dobę, być z nią

Nienawidzę czuć, gdy zawodzisz mocno boli prawie zawsze mam parcie żeby zadzwonić my to...

Niczym wielki SUV kiedy oni poginęli na zakrętach to przedsmak wspólnej drogi my to...


[Zwrotka 2]

Yeah

Dziękuję bogu, że czuję, mamie dziękuję za start

Dostałem wiele od świata od tego samego który budzi strach

Zawsze gdy rano się budzę, budzę się po to by trwać

Z tobą chcę myśleć o jutrze i żyć jakby jutra nie było, ten świat

Sprawia, że czujemy się samotni, sprawia że mówimy tylko ja (ja, ja, ja)

Ja nie chcę żyć w takim świecie, gdzie nie ma nikogo prócz nas (nas, nas, nas)

Palę szlugi na balkonie, myśli jak paw, paw, paw

Myślę, kto mógłby mnie złapać na dole, gdybym miał tam spaść, spaść, spaść

Oddech, biorę długi oddech

Gdy palimy szlugi w samochodzie i pijemy tanie wino, czuję się przy tobie dobrze

Obok, możemy być sobą

Wyłączamy fona aż do rana, zanim wjedzie pierwsza kawa dzisiaj odpalamy fono

Patrzę, godzinami patrzę

Badam te uśmiechy i poznaje Cię na nowo kiedy jesteś tylko ze mną, dla mnie

Dzwonisz, znowu telefony

W studio odbieram jedynie od ciebie i w ciebie się wtulę gdy wrócę zmęczony


[Refren]

Szukam słów by wydobyć głębię tego co czujemy lecz drapię po tafli wody tylko

I to cud, mogę z doby dzielić dni zdrowy czy chory, wstać rankiem i dzielić dobę być z nią

Nienawidzę czuć, gdy zawodzisz mocno boli prawie zawsze mam parcie żeby zadzwonić my to...

Niczym wielki SUV kiedy oni poginęli na zakrętach to przedsmak wspólnej drogi my to...