Odejdź

By Miętha

On 36,6

Released on October 13, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ręce na oczach, kiedy na mnie patrzysz

Mieliśmy prowadzić życie z bajki, baśni

Kim będę kiedy będziemy starsi

Mam nadzieję że będę miał wtedy fajne dziabki

Oglądaliśmy takich na IG

Roześmiani gdzieś w trasie na stacji

Umazani hot dogami, choć nie był wegański

Dzisiaj dni pachną jak wino, hummus i klikane papsy

But it's all good

Ludzie mówią do mnie pozwól

Kochać sobie kogoś jeszcze raz

But it's all good

Nie chce nikogo pokochać

Jeszcze nie jestem, nie jestem quite all right


[Refren]

Dzwonisz do mnie jakby wszystko miało być okej

Ale nie jest, nie, nie jest

Pomyśl o tym jaką pracę włożyłem

By się poukładać

I odеjdź

Odejdź

Odejdź

Odejdź


[Zwrotka 2]

Ręcе na oczach, kiedy na mnie patrzysz

Dobra, przestań, może się za bardzo uzewnętrzniasz

Mogę pogadać z Tobą tylko w wersach

Bo poza tym krzyki, wrzaski

Nie jak te inne laski:

Kiedy ja mówię, milczą

Może to im wystarczy

Ja chcę od razu wszystko

I biorę

Nie ważne kto, ważne że blisko przy Tobie

Nie ważne gdzie, ważne że hip hop

Kurwa...

Zamykam oczy, może coś jeszcze zaskoczy

Mnie w tym życiu chociaż jeden raz

To jak narkotyk, jakbym przedawkował prochy

Kręci się, kręci się, kręci cały świat


[Refren]

Dzwonisz do mnie jakby wszystko miało być okej

Ale nie jest, nie, nie jest

Pomyśl o tym jaką pracę włożyłem

By się poukładać

I odejdź

Odejdź

Odejdź

Odejdź

I odejdź

Odejdź

Odejdź

Odejdź