Released on May 30, 2017

Thumbnail

[Refren] x2

To zawsze były nasze dni

Choć zawsze byłem sam jak dziś

I patrzę na to, co zmienić

Bo ja chcę następny krok

Sprawić, by nie weszło to w nawyk


[Zwrotka]

Zobligowany jestem świetnym kompanem samotnych podróży

Samolot, czy autobusem, łatwo sprawdzisz, czy to ci służy

Jestem sobą dla siebie i sorry, gdy nie wiem co czujesz

Choć po to tu jestem, ale spróbuj mnie zrozumieć

Chcę dać ci spokój i pasje, chce dać miłość i łaskę

To, co proste, niełatwe, co tylko uznasz za ważne

Chcę być sobą dla ciebie, tak blisko jak zechcesz

Tak daleko, tak często, jak to będzie potrzebne

Chcę wszystko móc spełnić, mieć odwagi i pengi

Umilać, uprzykrzać życie - doprawić je w pełni

Dotrzeć autostopem, żeby wozić Chevroletem

Kochać się w canoe i bungalowie w Hollywood, może apartament lepiej

Być 800 kilometrów czy pół cala od ciała

Chciałbym obiecać, że tego jeszcze nie poznałaś

Ale jestem mocny tylko w gębie i przez to (szczerze?)

Z nikim nie będziesz tak sama jak ze mną

WeAlone