Teksty są proste, bo życie jest proste
Nieskończenie wiele możliwości masz
A wybierasz najgorsze (wybierasz najgorsze)
Wybierasz najgorsze
Nie cofają się wskazówki na zegarze
Dłużej czekałem niż cię miałem
I straciłem więcej niż zyskałem
I straciłem wiarę
Pamiętam dobrze każde nasze pożegnanie
Wpadłaś w moje szpony znowu i nie będziesz mogła się uwolnić
Nie będziesz mola się uwolnić (nie będziesz)
Będzie kłopot znowu
Ale życie to kłopoty
Życie to gupoty
Nie pamiętam gdzie się miałem podziać i wybrałem tanie loty
(i wybrałem tanie loty)
Podnieś swoje nogi gdy przed tobą schody
Bo nikt za ciebie nic nie będzie robił (nie nie będzie robił)
A ja lece (lece)
Jak srebrny surfer (surfer)
Zapomniałem skąd pochodzę
Zapomniałem skąd przyszedłem