[Refren]
Mogę pokazać ci ten szczyt, musisz spalić tyle co ja
Ciągle wypuszczam dym, dla na nich działa to jak zbroja
Na zakręcie pisk, znów przyspieszam, lekka głowa
Ta prędkość za wysoka, nie mam już jak przystopować
Oni chcieli żebym zwolnił
Nie ma szans
Wszystko jest okej, czemu czuje się jak wrak?
Wokół mnie za dużo zmian
Rozpędzony idę przez to
Za dużo na głowie, od szarych myśli gęsto
[Zwrotka]
Nie chcę waszych blokad
Chcę VVS, nie brokat
Ciągle się kręci flota
Kopię to jak Maradona
Klamki chcę ze złota, w mojej kuchni ma być marmur
Ona jak księżniczka, siedzimy w gotyckim zamku
Nie mogę się przejmować tym co pierdolą te typy
Jestem trochę weirdo, proszę nie stawiaj mnie z nimi
Jeśli mam być między wami, no to wolę być już sam w tym
Jak zostanę z nimi wiem, że nie usłyszę prawdy
[Refren]
Mogę pokazać ci ten szczyt, musisz spalić tyle co ja
Ciągle wypuszczam dym, dla na nich działa to jak zbroja
Na zakręcie pisk, znów przyspieszam, lekka głowa
Ta prędkość za wysoka, niе mam już jak przystopować
Oni chcieli żebym zwolnił
Nie ma szans
Wszystko jеst okej, czemu czuje się jak wrak?
Wokół mnie za dużo zmian
Rozpędzony idę przez to
Za dużo na głowie, od szarych myśli gęsto