Astral

By Medium

On Graal

Released on November 20, 2012

Thumbnail

[Intro]

Iza.. Iza

To nasz Astral jest


[Zwrotka 1]

Co wiem o rapie?

Wiem, że jest moją biblioteką myśli - myślnik

Powiedziałaś mi w pokoju z naszych myśli, widzisz go?

Widzę wieżę na płyty I wierzę w każde CD

Tam zrozumiałem miłość do muzyki w tym pokoju cisza

To jest movement Iza, muszę wyznać, że wspominam

Bo wspomnienia pozwalają wytrwać, to zostało w żyłach

Smak dzieciństwa, czas przemija a klimat jest jak klasyka

Nieśmiertelny!!

Biegnę ulicą z kwiatem w dłoni, w blasku nocy

To nie Paryż, ale mamy wolne głowy

To co liczyło się tam, to matka ziemia, rap na kasetach

Czas nie miał miejsca, byliśmy w wiecznych przestrzeniach

To jak klisze I ciemnia, milczenia pełnia

Pełna równowaga, która pozwala nam przetrwać jedna kreska

Wspólny mianownik, nie porzućmy tych snów

"The revolution is coming soon", jeden Bóg!


[Refren x2]

To jeden Bóg, jeden rap

Jedna miłość, jeden raz, razy jeden wszechświat

To równianie na szczęście, dla Ciebie - licz na siebie I na mnie

Na szczęście, czarne chmury przegonimy razem


[Zwrotka 2]

Lato było trochę inne jak Grześki

Te słodkie grzeszki słońce przetopiło w księżyc

Wkładaliśmy czereśnie w papier

"Jesz szybko albo nie jesz wcale", znowu frytki? Dajesz talerz

Alex jest darem, kurde wielki facet

Czasem patrzę się na niego jak w obrazek, każdym razem inaczej

Król huśtawek, nasz szef piaskownicy

"Tato, przecież mogę być teraz trochę dziecinny"

Myliłem Roots z Manuvą, trudno - ej szczerze

Mam beat, którego Iza nie znasz? Nie wierzę, heh

Widzę Ciebie w muszlach, rap? Moja czarna perła

Dusza z nieba, która zasmakowała szczęścia

Jego się nie pozbywaj, to wieczna pętla, trzymaj

Ją jedną ręką, jestem tuż obok, wieczny pisarz

Muszę pisać, bo zbyt dużo mam na myśli

Jeszcze jedno, musisz wiedzieć, że mam brzemię wizji...


[Break]

To sen - powtarzałem sobie w głowie budząc się

Śpię? Nie, odczuwam straszny lęk

Sparaliżowane ciało, płytki oddech

Bagatelizowałem jasność czcząc teorie

Uwięziony jak Hawking, mój wątły nośnik i wyłączone neurony

Cały mokry, słyszę głosy, cień zza zasłony

A na ścianie płonął wielki krzyż

Chciałem wyć, I usłyszałem - milcz!


[Zwrotka 3]

Powierzono Ci wielką misję, żyjesz

Póki nie przekażesz tych linijek w imię Pana!

Weźcie Biblię światła I wypijcie z niego Graala

To jest nakaz, wyprzyjcie się szatana!

On jest realny, straszny, nie chcesz go zobaczyć

Nie chcesz personifikacji, deformacji diabła

Chrystus umarł za nas, a świat go zdradza

Biada wam, biada, astralna armia będzie karać!

Bracie nawracaj się! Siostro nawracaj teraz

To nie przypadek, myślisz, że jak powstał "Seans"?

Czemu Medium? Czemu mówię to świadomie?

Powiem, "Któregoś dnia" w oknie rozmawiałem z Bogiem

Wtedy go nie pojąłem, teraz jest moment by Was ostrzec

Bądź gotów nie czekaj na koniec

Nie znamy dnia ani godziny, czas jest bliski

Weź różaniec i błagaj Matkę o łaskę


[Break 2]

A gdybyś nagle ujrzał tu ciało astralne

Światło nagie o kształcie, które porazi Ci jaźnie

Przerośnie twą świadomość

I zawiśnie tak przed Tobą, rozwijając zwój oskarżeń milczy mową

Dławisz się językiem, wkładasz palce w oczodoły

Anioł - gniew rozpocznie od przemowy

Plujesz żółcią, półmrok, wbijasz paznokcie w policzki

Płynie krwawa wilgoć, a On czyta wyrok


[Zwrotka 4]

Jestem Medium, zapisano moje imię wieki temu

Wierny temu, który stworzył mnie ku swemu dziełu

Jestem wizjonerem, jasnowidzem, księdzem

Wszędzie wszedłem, a wejdę jeszcze głębiej w Ciebie

Wiedz, że nie mam wiedzy, jestem władcą wiedzy, syn tej Ziemi

Niebezpieczny mózg - bum, bum - to puls tej planety

Czytam was jak księgę to cierpienie wieczne

Numer jeden to zbawienie, reszta jest tylko momentem

Jesteś pyłem pyłem jesteś we wszechświecie

Cofnę czas jak planetę, ojciec cofnie dźwiękiem trąb

Bo to on zajmie najwyższy tron!

Rozpocznie sąd, który zapętli nam wieczność

Teraz zwizualizuję Ci jak wygląda piekło

Nigdy nie staniesz się materią

Będziesz cierpiał wieczny terror, ciemność

Tą nieskończoną męką, wierz w to

Nie możesz czekać, nie podpisuj się na plecach w grzechach

Zrób to! Nabij pióro I podpisuj pakt ze sługą..