[zwrota]
Kiedyś to było a teraz tak nie ma
Pieniądze blisko więc dostaje zeza
Do czterech figur dodaję trzy zera
Kupuję lampę i mam trzy życzenia
Wszystko co zrobiłem ja
Zrobiłem ja
Kładę na blat ej
Diamenty tańczą mi ah
Tańczą mi ah
Odpalaj bas ej
Tracę mój wzrok ye
Świecą mi w oczy yeah
Tak jak narkotyk
Tak jak narkotyk yeah
Dawaj dowody yeah
Dawaj dowody
[refren]
Chcę zarobić plik no i wydać na diamenty
Patrzą się na ryj jakbym kabel miał wypięty
Ucieka mi czas łapie go jak Wojciech Szczęsny
To nie idzie w las pójdzie na apartamenty
Chcę zarobić plik no i wydać na diamenty
Patrzą się na ryj jakbym kabel miał wypięty
Ucieka mi czas łapie go jak Wojciech Szczęsny
To nie idzie w las pójdzie na apartamenty
[zwrota]
Chce zarobić plik no i wydać to gówno lecz ziomal nie da się narazie
Czuję się jakbym poszedł na meduzy bo tak idzie łapanie marzeń
Widzimy się kurwa na razie
Jebane problemy w przekazie
Jebane problemy w przekazie
Wyjdę stąd jak było w Agadzie
Chciałbym odnaleźć jaskinie gdzie znajdę wszystkie kryształy i rubiny
Musze odnaleźć się brat no i oszczędzać hajs bo leci na te driny
Muszę zapełnić ten brak a czym lepiej niż dawką tej adrenaliny
Widzę twój chainik ziomalu lecz jakie kamienie jak same cekiny?
Dzwoni mi trapfon
I calluje cap ziom
Dzwoni do mnie trap ziom
Twoje bursztyny nie marzną
Przyszły ziomale by uwolnić mnie z tego więzienia
Ciągle za klatką i w końcu wypuszczą jak Thuggera
Wydają dźwięk drobne w kieszeni zblessuje menela
Mam i oddaje bo po co się mam kurwa sponiewierać
[refren]
Chcę zarobić plik no i wydać na diamenty
Patrzą się na ryj jakbym kabel miał wypięty
Ucieka mi czas łapie go jak Wojciech Szczęsny
To nie idzie w las pójdzie na apartamenty
Chcę zarobić plik no i wydać na diamenty
Patrzą się na ryj jakbym kabel miał wypięty
Ucieka mi czas łapie go jak Wojciech Szczęsny
To nie idzie w las pójdzie na apartamenty