Naruto

By Matrix YG

Released on April 7, 2018

Thumbnail

[Verse 1}

Jak chorzy na raka żyłem resztką sił

Jak Naruto Uzumaki zawsze chciałem być kimś

Uczucia nie trafiały do mnie, jak jakiś niewysłany list

Pamiętam gdy w towarzystwie duszy miałem tylko cztery ściany i

Te bity, telefon, słuchawki i pełno myśli

Które zamieniałem w rymy, bo nie chciałem się już dusić z nimi

I jedynie mogę o to wszystko siebie samego winić

Przed złymi wspomnieniami ciągle ucieczki jak Houdini

Z bitem i tekstem jestem jak trinity

Nie mam nic do stracenia więc nie dbam o wyniki

Zawieram tu treść, nie tylko wachlarz techniczny

Mam w życiu jeden cel, nie chce umrzeć będąc nikim


[Bridge]

Nie umrę będąc nikim

Nie umrę będąc nikim

Nie chcę umrzeć będąc nikim

Rozumiesz?! Nie umrę będąc nikim!


[Chorus]

Jak Gaara zabiorę złe wspomnienia do piachu

W wersach odbijam siebie tak jak w lustrach Haku

Do sukcesu ciężka praca, nie chce by to był mój zawód

Po prostu muszę być kimś, czuję to jak Pakkun x2


[Verse 2]

Wiem jak to jest być samotnym, nic na to nie poradzę

Tego bólu człowieku nie uleczyłaby nawet Tsunade

Mam wielkie marzenia, typie chce kiedyś być w rapie

Tym kim dla Konohagakure ziomeczku jest Hokage

Nie chce już wracać do dni gdy wrakiem siebie się stałem

Gdy jedynie wąchałem ścierwo i przez to noce nieprzespane

Wiele razy upadłem, ale podniosłem się po każdej z porażek

Już nie chce się poddawać i o swoje zawsze zawalczę

Poczułem kiedyś smak zdrady, serce przebite jak od Kusanagi

Chodziłem w masce jak Kakashi, nie brakowało mi energii jak Stoen

Nawet gdy wszystko zaczęło się walić, nie brakło mi siły i odwagi

By się w tym wszystkim umieć postawić i dlatego dziś noszę uśmiech w koronie


[Chorus]

Jak Gaara zabiorę złe wspomnienia do piachu

W wersach odbijam siebie tak jak w lustrach Haku

Do sukcesu ciężka praca, nie chce by to był mój zawód

Po prostu muszę być kimś, czuję to jak Pakkun x2