Released on August 4, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jeszcze niepełnoletni jestem i wbiję na temat

Jedyne rachunki jakie mam, to rachunki sumienia

Będę tutaj rzucał mięsem i nie obchodzą mnie posty

Jedyne długi jakie mam, to kurwa długi wdzięczności

Złożona choreografia, pomyliłem się w tańcu

Reżyser własnego życia, napisałem chujowy scenariusz

To wszystko jest jak puzzle, nie wiem kiedy będzie koniec układanki

Jedyne co teraz chce, to na bitach narzucać panczy

Mam dobry wzrok, a jednak nie widzę przeszkód by rozjebać

Mam kurwa więcej panczy, niż w nazwie Tupolewa

Czuję się jak Kanye West, no bo tutaj mam styl

W wielu sytuacjach jestem krupierem, bo to ja rozdaje karty

Nie liczę drogi przed sobą, rzygam od panczy #ósma_mila

Mój skill na majku jak zwój, bo widzę jak się rozwija

Niektórzy tu jak Artemida i Midas, bo mają złoty strzał

Niezbyt lubię siedzieć przy książkach, a robię podręcznikowy rap


[Refren]

To headliner

Headliner

Headliner

Wpadają Ci tutaj w łeb pancze

To headliner

Headliner

The One and Only

Drugiego takiego nie znajdziesz


[Zwrotka 2]

Wiatr wieje w twarz, ale biegnę po swój cel jak Forrest Gump

Mam nadzieję, że mój most nie zawali się jak domek z kart

Obiektywnie mówię tu, że widzę, że mam potencjał

Mów mi rap hazardzista, no bo kurwa nie skończę grać

Możesz mówić, ze jestem chujowy, lecz tu nie masz racji

Jestem jak kelner czy tenisista bo serwuje panczlajny

W małym mieście wielkie ambicję, skminisz jeśli mieszkasz tutaj

Na bitach zawsze jak Sobota, bo mordo wjeżdżam z buta

Czasem błyszczę jak diament, świecę tekstami jak telebim

To co o mnie mówisz po mnie spływa jak stearyna ze świecy

Powiedz mi ziomek, czym byłby tutaj rap bez beki

Choć szczerze niezbyt obchodzą mnie te rap bezbeki

Tymi liniami przebijam słabych MC #wenflon

W sumie pozamiatałem tu już, ale jeszcze wytrę ścierką

Ja i inteligencja to związek doskonały, ona zawsze ze mną

Moja wyższość tu jak kapsułka, na sucho nie możesz jej przełknąć


[Refren]


[Zwrotka 3]

Gdy wjeżdżam na majka to jest jak Nepal bo aż trzęsie się ziemia

Czuje się tu jak w banku, wszędzie tylko przekaz i przekaz

Chciałbyś to tak logicznie kminić ale brakuje ci IQ

Mój dobry rap jak twój hajs, bo masz to jak w banku

Ja rzucam linie, które rzucają cień na wasz chujowy rap, łaki

Mam ich krew na łapach i szczęce, czuje się jak wampir

Kiedy trzeba no to mordo przyznam, że masz racje

I możesz myśleć, że nie mam serca, bo władowałem całe w pasje

Strzelam tu jak Glock, ty jeszcze nie wiesz z kim tańczysz

W rapie tu jestem wilkiem, gdy inni zeszli na psy

Zwrotki są jak nici bo je tutaj nawinę

Gdy piszę wersy jestem jak dupy z modelingu, bo dbam o linie

W życiu odgrywam różne role jak Christian Bale, raczej

Mimo to zawsze jestem sobą, nie wpierdalam piłki jak Gareth

Niby dzieciak, a jednak mam od niejednego lepsze flow

Rap gra skremowana, właśnie obróciłem ją w proch


[Refren]