Face-swap

By Matrix YG

Released on September 22, 2019

Thumbnail

[Refren]

Dla moich ludzi I gotta stay fly

(Panczy mam magazynek tu typie jak Specnaz)

Fałszywym pizdom robię na bitach Wietnam

(Nie znajdziesz tu dziwko dla siebie miejsca)

Dla Ciebie suko, dziś mam kamień zamiast serca

(Strzelam do Ciebie, szmato, zakładaj już Kevlar)

A ty kolejną maskę zakładasz na fejsa (face-swap, face-swap, face-swap)


[Zwrotka 1]

Znów zaliczam dołek jak Tiger Woods, leżę, myślę zaciągam dym do płuc

Wszystkie problemy duszę w zarodku, z każdych zawsze wyciągam full wniosków, bez wyjątków

Typie, chcesz lajf mi otruć, lepiej stąd odpul

Za tymi kurwami spaliłem w chuj mostów, łapie wiatr w żagle, ty toniesz w rynsztoku

Zetsu przyjęło się świetnie, dzięki za odbiór

Wpadł mi słuchaczy tu konwój, gdzie się nie spojrzę sypią mi propsów

Ludzie chcą słuchać tych flowsów, nie zamkniesz ich kurwo do czterech kątów

Z nieba nie spadła mi manna tu ziomku, spierdalaj z nogami od moich Jordów

Nigdy nie będziesz tu taki jak ja, popatrz sobie jak się wiozę pomału

Niech tamta suka coś jeszcze burknie to wyjdę ziom z siebie jak Orochimaru

Fałszywe suki latają tu w maskach, czas weryfikuje je tutaj jak captcha

Jedna miała być moim światłem, a to była kurwa czerwona lampka

Podli ludzie potrafią jebany smutek w nas wzniecić

Wierz mi mordeczko, że częściej się cieszę odkąd pozbyłem się śmieci

Dla mnie jest tak wielkim błędem, że nawet Word by podkreślił ją na czerwono

Twoją poprzeczkę mam kurwa pod nogą, ty mijasz się z prawdą, ja suko mam honor


[Bridge]

Myślą, że mogą wejść mi na głowę jak pixy

Nie dogadamy się jak asystent Bixby

Środkowe ślę do każdej z nich pizdy

Środkowe ślę do każdej z nich pizdy, każdej tej pizdy


[Refren]

Dla moich ludzi I gotta stay fly

(Panczy mam magazynek tu typie jak Specnaz)

Fałszywym pizdom robię na bitach Wietnam

(Nie znajdziesz tu dziwko dla siebie miejsca)

Dla Ciebie suko, dziś mam kamień zamiast serca

(Strzelam do Ciebie, szmato, zakładaj już Kevlar)

A ty kolejną maskę zakładasz na fejsa (face-swap, face-swap, face-swap)


[Zwrotka 2]

Nie nawijam o gangu, wsłuchaj się w moje art brut

Fałszywe dziwki mają wiele twarzy i w każdą z nich mogę im napluć

Ciągle wpadają na minę, ich pewne kroki to spacer po linie

Jak tylko zrobią zły ruch, ich drogę przetną moje nożyce

Mym kosztem się nie zabawisz, oko za oko jak Hammurabi

To moja Utopia jak Kaddafi, jak kleje wersy nie używam wagi

Suki skaczą po kwiatkach, piszą słodkie hasztagi przy zdjęciach

Tam nie ma miłości czy szczęścia, pod filtrem na snapie nie schowasz kurestwa

Chwilę później jest face-swap, ze słodkiej niuni w sukę bez serca

Na powroty nie ma już miejsca, smutne cytaty powrzuca na fejsa

W łeb wali Rasengan, świat Ci się wali jak po ataku Paina

I na nowo szukasz znów szczęścia, nie chcesz byś znowu cierpiał

Ty teraz siadaj jak Al Bundy, ja wolę progres niż grzanie tu miejsca

Błądze jak każdy, ale prawdę wyniosłem na piedestał

Życiowy paradoks, że kłody pod nogi rzucają mi drewna

Wersy jak z mojego życia zdjęcia, każdy to snippet mojego serca


[Refren]

Dla moich ludzi I gotta stay fly

(Panczy mam magazynek tu typie jak Specnaz)

Fałszywym pizdom robię na bitach Wietnam

(Nie znajdziesz tu dziwko dla siebie miejsca)

Dla Ciebie suko, dziś mam kamień zamiast serca

(Strzelam do Ciebie, szmato, zakładaj już Kevlar)

A ty kolejną maskę zakładasz na fejsa (face-swap, face-swap, face-swap)