[Refren: Matiskater]
Kręcę znowu joya i się pali znowu baka
Koronę na głowie mam ty kurwo mati trapstar
Stylu nie pojmujesz bo to zjebie nowa fala
Stylu nie pojmujesz to ci zjebie mowie nara
[Zwrotka 1: Matiskater]
Wchodzę se na bita, a ty grzecznie wypierdalasz
Okradnę ci brata ziomek, nie musze się skradać
Za mną jest familia, bo to są młodzi i biali
Twoja to jest gówno, jakieś łaki i kasztany
Rozjebie se scenę, jestem jebany bin Laden
Pachnę se Diorem, a ty pizdo jebiesz szczochem
Mam już wyjebane, bo w sumie robię ci hoe
Weź już wypierdalaj, bo mati to dziki kot
[Refren: Matiskater]
Kręcę znowu joya i się pali znowu baka
Koronę na głowie mam ty kurwo mati trapstar
Stylu nie pojmujesz bo to zjebie nowa fala
Stylu nie pojmujesz to ci zjebie mowie nara
[Zwrotka 2: Yashinsky]
Przyciemnione szyby, jadę bez zapiętych pasów
Suka w necie się coś pruje, dostanie parę kutasów
Biorę pixy jebać (?), robię sobie muzę
Jakiś typo coś pierdoli, na śniadanie go Yakuzę
Mój nadgarstek świeci, niczym gwiazdy w nocy
Strzelam sobie z kałacha, a ty z rozjebanej procy
Przyciemnione szyby, jadę bez zapiętych pasów
Suka w necie się coś pruje, dostanie parę kutasów
Biorę pixy jebać (?), robię sobie muzę
Jakiś typo coś pierdoli, na śniadanie go Yakuzę