Released on May 18, 2019

Thumbnail

[Refren: Matiskater]

Kręcę znowu joya i się pali znowu baka

Koronę na głowie mam ty kurwo mati trapstar

Stylu nie pojmujesz bo to zjebie nowa fala

Stylu nie pojmujesz to ci zjebie mowie nara


[Zwrotka 1: Matiskater]

Wchodzę se na bita, a ty grzecznie wypierdalasz

Okradnę ci brata ziomek, nie musze się skradać

Za mną jest familia, bo to są młodzi i biali

Twoja to jest gówno, jakieś łaki i kasztany

Rozjebie se scenę, jestem jebany bin Laden

Pachnę se Diorem, a ty pizdo jebiesz szczochem

Mam już wyjebane, bo w sumie robię ci hoe

Weź już wypierdalaj, bo mati to dziki kot


[Refren: Matiskater]

Kręcę znowu joya i się pali znowu baka

Koronę na głowie mam ty kurwo mati trapstar

Stylu nie pojmujesz bo to zjebie nowa fala

Stylu nie pojmujesz to ci zjebie mowie nara


[Zwrotka 2: Yashinsky]

Przyciemnione szyby, jadę bez zapiętych pasów

Suka w necie się coś pruje, dostanie parę kutasów

Biorę pixy jebać (?), robię sobie muzę

Jakiś typo coś pierdoli, na śniadanie go Yakuzę

Mój nadgarstek świeci, niczym gwiazdy w nocy

Strzelam sobie z kałacha, a ty z rozjebanej procy

Przyciemnione szyby, jadę bez zapiętych pasów

Suka w necie się coś pruje, dostanie parę kutasów

Biorę pixy jebać (?), robię sobie muzę

Jakiś typo coś pierdoli, na śniadanie go Yakuzę