Released on October 13, 2020

6K Views

Thumbnail

[Intro: Matiskater]

Non stop, non stop

Non stop jestem wyżej, na wrogów to patrzę z góry (Yeah)


[Refren: matiskater]

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty


[Zwrotka 1: Matiskater]

Raz, dwa płonie bat, moich ludzi przejął trap

Cały czas biegnę do przodu, mimo że to level hard

W głowię mam demona, który rzucił na mnie czar

Teraz muszę rozpierdolić albo skończę tak jak wrak

Nie chcę twojej pomocy, teraz sam przeliczę bankroll

Rok temu muza for fun, dzisiaj, kurwa, gramy serio

Moja klika same koty, każdy dzień pull up na bando

Teksty piszę tylko w nocy, bo wtedy się staję bestią

R.I.P. Peep, X, drip, flex, YFL, Matiskater

Dziś patrzę na to co mnie czeka, nie co za mną, nie

Trap na spotach, trap na willach, trap na blokach, yeah

Proste typy, tutaj nic na pokaz, nie


[Refren: Matiskater]

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty


[Zwrotka 2: Matiskater]

Muszę patrzeć pod nogi, bo rzucają, kurwy, kłody mi

Wyjebane na system, ja chce tylko szybki whip

Nie pasujesz mi – klikam skip

Pierwszy, drugi, trzeci, w sumie każdy dzień to trip

Nikes on my feet, czuję się już tak jak Miller

Nie podpisałem z nimi, nie jestem debilem

Serce bije mi jak bas, daj mi tylko chwilę

Już popadam w trans – to mnie wzmocni, nie zabije


[Zwrotka 3: Young Multi]

Non stop w chuju majors, bo posiadam własną klikę

Twoje zdanie nic niewarte, sramy na twoją opinie

Non stop ruchy, przepływ kasy, zobacz jak to płynie

Ale zawsze pasja ponad wszystko, tylko przez to żyję

10 milli, 5 milionów, albo 100 tysięcy

Zawsze będę taki sam, nie słuchaj tych dzieci

Nie muszę udowadniać wam, kto jest, kurwa, świeży

Czy to mainstream czy podziemie – zawsze byłem pierwszy

Wiem, że to was boli, ale my to trendsetterzy

A fałszywe kurwy jebać, nie wracajcie, nikt nie tęskni

Pewnie nas docenią wtedy jak kurwa zdechniemy

Ale będzie już za późno, schowaj już te świeczki

W branży nie mam już kolegów, każdy niby w chuj prawdziwy

Ale znikły duże cyfry, to już nie kojarzą ksywy

Huh? I to jest, kurwa, real talk

YFL to twierdza, przekaż wszystkim swoim dziwkom


[Refren: Matiskater]

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty

Non stop robię ruchy, non stop widzę duchy

Non stop taki stan, przez który nie rozmawiam z ludźmi

Non stop buchy, non stop ruchy, non stop widzę duchy

Non stop jestem wyżej, non stop jestem skuty