Player Unknown

By Matek

On Płyta Matka

Released on October 12, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie płynę z prądem, niech to szlag, aj szkoda

Mimo że czuję się ponad to mnie ten hype olał

Nie wpasuję się w naczynie kibel jak woda

Bliżej mi do skały, na sztywno pod szyją; Cantona

Ta gra to zawsze była gra o czyiś tron

Ja ginąłem poza strefą; player unknown

A teraz strefa mnie ominie, nie dotknie

Nie płynę z prądem dla kumatych trzymam karę na skopie , ziom

Tera formowanie planet; glicz andromeda

Nie zabije bit mnie, mam sznyt i weź z tym nie walcz

Przewartościowałem życie, słyszę krzyk z nieba

Idź tam gdzie leży kwit, weź ten plik nic nie wart

Starych drzew się nie przesadza mówią

Się tak nie mówi, że się nie przesadza bo to się przesadza grubo

Jestem raperem, poetą co zaczął wiać nudą

Syrenie śpiewy i głosy tu mnie od lat budzą


[Refren]

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów


[Zwrotka 2]

Coraz częściej myślę: "Po co mi to było?"

Myślę niepochlebnie o hip-hopie, chyba to za szybko poszło

Chyba niepotrzebnie zawierzyłem paczce zimą

Wytrą mordę mą muzyką zanim zrozumieją kosmos

Historia toczy koło, po latach siema Matek

Chociaż nie płynę już ku rozwidleniu rzeki

I w moim pokoju zgasły lampy już na zawsze

A te linie papilarne na szybach zmazały dzieci

Szare szeregi PolHasz, kto o tym pamięta? Szczecin!

Nie jestem dawno, ja to chyba jestem kurwa dawniej

Sentymenty nie odchodzą, weź tu ziomuś nie pij

Nie mogłem przeżyć, że Orzeu już nie poleci nad miastem

Młode pokolenie MC - tępe łebki

Jedną ręką walą w czoło, drugą faszystowskie gesty

I to na tyle synu, presji nie ma dawno

Po prostu z biegiem czasu coś we mnie umarło


[Refren]

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów

Nie popłynę już ku rozwidleniu rzeki ziomuś

Jak mi sygnał mówi: "Bang" to ja siedzę w domu

A jak w nocy śpiewa: "Bang" to ja nie wiem komu

Wyjebane mam na deszcz i tę grę pozorów