Released on February 7, 2019

15K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ma na imię Kamil, a czuje się jak Albert Camus

Wieczorami, gdy Camele odpalone zapałkami, popija winami

Czasami z gwiazdami językiem tak samo jak on pijanym

Tu snuje plany

Snując się ulicami nocami chce mocno żyć

Dopóki dźwięk ołowiany nie zniknie razem z nim

W kolorze wielbłąda filtr mu kreśli dni

Dni mu kreśli w kalendarzu, no i oś symetrii

Płuca, dym, głowa myśl

Wszystko się w nim kłębi


[Zwrotka 2]

Płuca, dym, głowa, myśl

Wszystko się w nim kłębi dziś

A jeszcze gdy matczyna miłość chroniła te centymetry

Szukał głębi w tym a teraz, gdy parlament Europy

I gangrenowe gęby chcą ocalić mu byt

Ma swoją głębię i w tej głębi ma ich

Tak jak pisemne zwiastuny tej śmierci

Jak wszystkie inne rakowe te teksty

Jedyny co odstrasza go, to ten o impotencji

I 15,40, resztę pierdoli jak znak banderoli, z kraju Bandery przestępcy

Jak swoje w kolorze moczu tu zęby, jak to że im śmierdzi

Jak to ferrari co by kupił, gdyby rzucił na te 12 miesięcy


[Zwrotka 3]

I bez ogródek mówi, że mało lubi bez balkonów kawalerki

I bez ogródek mówi, że mało lubi bez ogródków kawiarenki

I te panienki, co im szluga nie umie odmówić

Potem się okazuje, że nie umieją mówić nawet dzięki

Jest panem życia i kurew, gdy odpala im z ręki

One są kurwami odzianymi w perswazyjno-kuse sukienki

Ich deficyt atencji, przysłaniają mu wdzięki ich piersi


[Zwrotka 4]

One to studentki, styl życia wielkomiejski

Vogue liliowe, trójkolorowe pieski, MK torebki mają

Mają wyjebane, wtedy gdy są tu pytane przez polaka robaka o kiepki

Mają wyjebane, gdy Enrique chce te cigarety, Enrique

Mają wyjebane, ale te miednice, stołeczne kurewki

Orgazmy, bletki, indeksy

Sesje, seks i durexy

A na kilka lat przed tym

A na kilka lat przed tym, ej

Szkoła, korki, korki, butelki