Released on September 21, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Chłonę z muzyką w uszach chłodne wieczorne powietrze znowu

Kiedy blask latarni zastępuje blask reflektorów

A grające słuchawki zastępują dźwięk z telefonu

Tych powiadomień częstych niczym menele w merolu

Kiedyś chciałem głośno i biegle obwieszczać swoją prawdę światu

Iść prosto i pewnie jak Andy Dufresne na spacerniaku

Mocno i wyraźnie i zawsze mieć rację brachu

Tak byś słuchał uważnie i kumał przesłanie jak pancze w tracku

Wiedzieć więcej i patrzeć jaśniej na świat wbrew światu

Dziś brak tematu chowam nerwy na słuchanie rapu

Gdy odpalasz się płomień gaśnie na wietrze w owczym pędzie

Darcie gardła nie niesie się echem w betonowym lesie

Myślę o tym słysząc kto dziś pije szampana

Widząc kolejny wrak człowieka na czerwonych dywanach

Mówiący o zasadach tak jak inne bożki ludu

Niczym lalki voodoo w rękach ludzi o podłych zamiarach

Samozwańczy król kładąc życia na wagę wybiera które spada

Ludzie przestają dojrzewać w moment gdy przyfrunie sława

Po krechach i wódzie naraz suce zdania trudniej składać

Stąd jak już chce gadać w sprawach wypada jak Kurdej-Szatan

Jak deprawuje władza to to samo robi fejm

Zagłuszana prawda celebryckie szambo mordy drze

A masa daje się obracać jak jebany Jim Lahey

Nim coś powiesz przemyśl to trzy razy potem zamknij pizdę


[Refren]

Światłowodem idą wieści lepiej sprawdź to ziom

Głośne mordy piszą teksty posyłają w glob

Jak otworzą jape to już jej nie zamkną bo

Echo odpowiada bo mu za to płacą yo


[Zwrotka 2]

Leci sznaps i kolejny przed projekcją cyfr

Raz dwa cztery bo na trzeźwo z tym już ciężko żyć

To co nam znane ponoć wkrótce ma się wszystko zmienić

Ty już od medialnej papki gadasz jak schizofrenik

Bo ilość dezinformacji prawdę jak młyn wciąż mieli

A dokopać się do sensu ciężej niż do kresu litosfery

Z TV krzyczą hieny że każdy krok to ryzyko śmierci

W ogniu propagandy strachu z nich każdy jak pirotechnik

Stąd szansę na sukces mają dziś tylko grzeczni

Ale ja pierdolę twoje 5 minut jak Winston Churchill

Robię rap, wiem co myślę i pierdole to co myślą reszty

Które przy wyżynach tych skilli by tylko zeszły

Już wiem że w tym nawale głos jak mój bez szansy jest

Stąd tępa influ pizda z insta już też tylko bawi mnie

A pragnie uwagi tej, hajsy chce i fajny seks

Barbie girl pół ryja po zabiegu jak Harvey Dent

Jebie mnie to muszę zdusić ten bełkot

Typiary co pochłania więcej prętów tu niż żelbeton

Gdy z każdej strony ktoś pierdoli jak po siódmym espresso

We własnej roli w polifonii gra mi wczuty felieton

I choćbym chciał z rzetelnych źródeł tu odmulić się wiedzą

To dziennikarskie hieny w mediach grają w głuchy telefon

Czuję że by mi się przysłużył teleport gdzieś w Tatry dziś

A ty zanim powiesz mi skąd czerpiesz fakty lepiej zamknij ryj


[Refren]

Światłowodem idą wieści lepiej sprawdź to ziom

Głośne mordy piszą teksty posyłają w glob

Jak otworzą jape to już jej nie zamkną bo

Echo odpowiada bo mu za to płacą yo


[Zwrotka 3]

Twój idol zmieni mądrą treść w modną treść by móc kurwa drogo zjeść

A tłum żywi ostracyzm jak alkohol plebs

No to się już z nienawiści pocą wiesz niczym te dziwki z oko press

A mieszczą przy tym w prawdzie się jak twój stary mastodont w S

Masowy hejt rozum wiedzie zwykle na manowce

A ja masowym ruchom ufam tak jak Jaca bokser

A jak to panom zadowala portfel

To puszczą famę w obieg niczym tajny wywiad crack na bronksie

Już rapowe przedsiębiorstwa znalazły se rynek zbytu

Dzieciak wyda hicior zanim poprawnie napisze tytuł

Dadzą łakom bez warsztatu w kontrakcie najlepsze z bitów

Mix, master, realizacje finanse kręcenie klipów

Feata z Białasem, reklamę i macie karierę znikąd

Z twojej starej zrobią gwiazdę dla łapek od emerytów

Jeden feedback z góry w moment z noname'ów do celebrytów

I choćbyś od lat to zjadał w podziemiu nie będzie hitu

Bo za żelazną kurtynę nie wyjdziesz typie bez kwitu

Koleżków ze szczytu czy lizania bezwstydnie odbytów

Mi niepotrzebny tytuł by robić ruchy od rana

Kiedy wieszcze w rapie robią papier na pustych sloganach

I bańkę pompują nadal w nieludzkich rozmiarach

Tak by huk tysięcy stóp pod sceną zagłuszył wołania ściętych głów

Rap gra przypomina psa w pożarze z chmurką jest git w chuj

Więc nim pokażesz czego słuchasz możesz skleić dziób


[Refren]

Światłowodem idą wieści lepiej sprawdź to ziom

Głośne mordy piszą teksty posyłają w glob

Jak otworzą jape to już jej nie zamkną bo

Echo odpowiada bo mu za to płacą yo