Maski

By Mark Wolf

Thumbnail

Wstaję dziś

Znów nie wiedząc dokąd iść

Przygnieciony swym ciężarem

Dzwonię znowu, a ty śpisz

Więc wychodzę

Marząc kiedy wypocznę

I zacznę nową przygodę 

Ścieram kurz

Żeby pozbyć się złych dusz

Już od dymu papierosów

Nie widzę tych pięknych wzgórz

Za oknem

A oczy są przekrwione

Od tych innych papierosów

Chciałbym być znowu dzieciakiem

I składać samoloty

Jeść brokuły z niesmakiem

Biegać z rozdartym plecakiem

Bawić się pluszowym zwierzakiem

Marzyć o byciu śpiewakiem

Chciałbym być znowu dzieciakiem

I składać samoloty

Jeść brokuły z niesmakiem

Biegać z rozdartym plecakiem

Bawić się pluszowym zwierzakiem

Marzyć o byciu śpiewakiem

Mówią, że dzieckiem jest się całe życiе

Pokaż jaki jesteś skrycie

Zdеjmij swoją maskę, którą przybrałeś od ludzi

Wszyscy jesteśmy równi

Popadamy w pustki

A czasem jesteśmy dumni

Gdybym w życiu był aktorem

Miałbym pierwszoplanową rolę

Lecz czuć się naturalnie wolę

I żyć w zgodzie ze sobą

To jest moją bronią

Oni dalej próbują

Lecz mnie nie dogonią

Mówią, że dzieckiem jest się całe życie

Pokaż jaki jesteś skrycie

Zdejmij swoją maskę

Mówią, że dzieckiem jest się całe życie

Pokaż jaki jesteś skrycie

Zdejmij swoją maskę

Chciałbym być znowu dzieciakiem

I składać samoloty

Jeść brokuły z niesmakiem

Biegać z rozdartym plecakiem

Bawić się pluszowym zwierzakiem

Marzyć o byciu śpiewakiem

Chciałbym być znowu dzieciakiem

I składać samoloty

Jeść brokuły z niesmakiem

Biegać z rozdartym plecakiem

Bawić się pluszowym zwierzakiem