Released on November 27, 2009

6K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Kilka lat temu jechałem sentymentalnie

Dziś jest inaczej, choć podobno też całkiem fajnie

Wtedy i teraz chciałem przyciągać na parkiet armie

I rozpierdalać, zawsze to był target dla mnie

Dziś kilka kartek zajmie mi opowieść, więc znów

Przygotuj co najmniej po krowie na dwóch

Wiesz, że nigdy nie kłamię i możesz mieć pewność

Że mówię prawdę po zamknięciu drzwi studia od wewnątrz

Chociaż nie jest jak dawniej, gdy mnie tylko zawołasz

Przyjdę, by po raz kolejny wnieść z tobą toast

Za tych, co od pisania do mnie listów na forach

Do dziś nie mogą pozbyć się odcisków na dłoniach

Za tych chłopaków, co skumali już jakiś czas temu

Że gram to dla nich, i że tylko kilku w podziemiu

Nigdy nie mija się z prawdą, dają spoko podwójne

Reszcie już dawno sypnęli garść piasku na trumnę


[Refren]

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek


[Zwrotka 2]

Przez jakiś czas nie pisałem dla was rapu – i dobrze

Bo chyba potrzebowałem trochę czasu, by dojrzeć

I chociaż miał mnie dosięgnąć nieraz gniew ulicy

Znów daję hip-hop czysty jak krew dziewicy

Biorę wdech, choć słyszałem plotki w grudniu

Że już nie gram; dziś daję nowe zwrotki w studiu

I dalej nie dbam o to, czy się jarasz, czy nie

Jestem na werblach i wciąż napierdalam jak chcę

Lubią mnie na osiedlach, bo mam gusta gdzieś

I robię hardcore rap, jakbym miał w ustach krew

Cały czas pcham swoje trendy w grę

Dla kilku osób piszę pod ciężkie bębny w tle

Dla tych, co kiedyś spychali wam splif w knajpach

I tych, co nawet bez tego chodzą dziś w Nike'ach

Wciąż pamiętają kilka naszych dobrych bitw w artach

Dają propsy i puszczają ten bit w autach


[Refren]

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek


[Zwrotka 3]

Nie puściłem w miasto pierwszych jointów, które

Zrobiłem dobrych kilka lat wcześniej niż maturę

Jeszcze zanim jeden typ wcisnął mi tusz pod skórę

I dziś noszę hip-hop na sobie jak amulet

Wiesz, że mam taką naturę, kładę chuja na sprzęt

I tak masz do mnie szacunek tak jak kiedyś, choć wiem

Że powinienem więcej pisać, ale kiedy, jak w dzień

Mam pracę, szkołę, kumpli, nocą kilka godzin na sen

Wrzuć to na pulpit, zrobiłem te zwrotki, bo kumam

Że czekałeś na ten klasyczny rap z Torunia

Chodź ze mną, nie pokażę ci tu śladów po kulach

Najwyżej kilka oldschoolowych tagów na murach

Wiesz, mam chwilę akurat, żeby wykonać ruch

Wcześniej milczałem – po prostu było mi szkoda słów

Dzisiaj pakuję kilka stów i mnóstwo czasu w płytę

Bo wiem, że cały czas czekasz na dobrą muzykę


[Refren]

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek

To właśnie ty dajesz mi siłę i dajesz mi wiarę

W to, że warto grać i warto robić to dalej

Miłość od ludzi do ludzi, których spotkałem

Stworzyła mnie, moją płytę i ten kawałek