Released on February 7, 2016

5K Views

Thumbnail

Kłamstwa, kłamstewka, manipulacje i oszustwa władzy oraz mediów, które są wszechobecne w przestrzeni publicznej mają ukryć przed nami obywatelami jaka jest prawda. Będą mówiły jedynie, tylko i wyłącznie o sposobach obalenia obecnego patologicznego systemu...


[Zwrotka 1]

Nie umiem kłamać, mam stawiać pałac za to co mi rzucą

Za każdą cegłę płacić haracz jakimś bucom

Opierać się pokusom, bo tak trzeba

I udawać przy kolegach, że mi wszystko spadło z nieba

Obaj idźcie się jebać, nie chcę kolejnych debat

To śmierdzi gorzej niż wczorajszy kebab

Naplułby wam biedak w twarz i za to trafił za kraty

Nie dał bogaty złamanego grosza do łapy

Jeden to fanatyk, drugi tchórz, a za nimi długie wstęgi dusz

Niech ma mnie w opiece Anioł Stróż

Tu co rusz chcą mi wyprać mózg

Wszystko na swojej drodze obracają w gruz

(Nikt o nas nie dba) Wrzeszczą chłopaki z osiedla

Sfrustrowana klasa średnia

Emeryci, którym można liczyć żebra

Prywaciarze, związki zawodowe, wszystkim jest potrzebna

Nowa fala, miarka się przebrała

Nienawiść krąży, ale skończy się spirala

Ten sam ambaras, nie patrzę na etykiety

Zrobimy hałas, rozbijając szkło o immunitety


[Refren x2]

Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow

Słyszysz mnie, czuję, że kruszę o ściany groch

Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont

Miasto się zarumieni ogniem moich bomb


[Zwrotka 2]

Mają mnie w dupie, po moim trupie będą skubać pióra

Działają w grupie, okrutniej niż matka natura

Jeszcze wisi skóra na niedźwiedziu, a już toczy się awantura

Reforma to bzdura, budżet jest jak czarna dziura

Narodowcy, postkomuna, każdy chce mnie zrobić w chuja

Siedzą na fortunach zbitych na lewych fakturach

Kumam na czym polega polityka

Świnie nie odchodzą dobrowolnie od koryta

Moja muzyka w twoich głośnikach

Otwarta krytyka, bunt polskiego podatnika

Mówię jak bandyta, więc będę robił przypał

Za to, że po kolei wciąż trwonicie mój kapitał

Mam komunikat, słyszy mnie jaśnie elita

Nigdy nie będziemy kwita, tako rzecze ulica

I zwisa mi co na to wysoka izba

Tak długo jak moja praca to pańszczyzna


[Refren x4]

Mołotow, Mołotow, Panie Mołotow

Słyszysz mnie, czujesz że kruszę o ściany groch

Mam w nosie smog jeszcze krok i odpalam lont

Miasto się zarumieni ogniem moich bomb


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]