Released on April 14, 2022

Thumbnail

[Intro]

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech


[Zwrotka 1]

Muszę zamykać oczy, żeby zobaczyć mamę

Bo jej piękna nie odda żadne ze zdjęć na ścianie

Żeby poczuć jak pachnie, muszę zasłonić nos

Tylko kiedy jest cicho, mogę usłyszeć jej głos

Latami mnie trawił ból nie do opisania

Taki skutek przynosi rozstanie bez pożegnania

Zastanawiałem się czemu, ale moje pytania

Zostały bez odpowiedzi jakbym składał zeznania

Tam gdzie byłem jest ciemno, tam gdzie byłem jest mokro

Wiatr walił w okno grał swój smutny soundtrack pod samotność

Czułem, że chciałby mocno na zawsze zostać ze mną

Cały mój mikrokosmos wyciągnąć na zewnątrz

Zgubiłem ostrość widzenia na chwilę

Zwątpiłem w to, że cokolwiek może zmienić to, ile mam ci

Do powiedzenia, wróciłem, ale nie rób hałasu

Przed chwilą wyszedłem z lasu


[Przedrefren]

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu, kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że


[Refren]

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech


[Zwrotka 2]

Moja droga do domu była długa i kręta

W tle błyszczał zachód słońca jak z przepalonego zdjęcia

Każdy krok tej podróży na zawsze zapamiętam

Mój terapeuta twierdzi, że jest ważniejsza niż puenta

Szukałem sobie miejsca z dala od waszych spojrzeń

Z dala od tych co powtarzali mi, że będzie dobrze

Raziły mnie światła, więc kryłem się gdzie mogłem

Aż moja twarz wyblakła jak strony starych książek

Nagrałem o tym krążek, gdy czułem, że tonę

Więc doskonale wiem, co dzisiaj czuje Tomek

Dzięki tej, która wtedy złapała mnie za dłonie

Udało mi się uwierzyć, że to jeszcze nie koniec

Jeśli się zastanawiasz czy jesteś coś warty

Jeśli wylewasz łzy słone bardziej niż Bałtyk

Zatrzymaj się na moment żeby posłuchać Małpy

Jestem dowodem na to, że można powstać z martwych


[Przedrefren]

Przed chwilą wyszedłem z lasu kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że porósł mnie już mech

Przed chwilą wyszedłem z lasu kryłem się w cieniu drzew

Spędziłem tam tyle czasu, że


[Refren]

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech

Porósł mnie już mech, grubo porósł mnie już mech