Jednego serca

By Małpa

On Lost Tapes EP

Released on 2013

Thumbnail

No cóż, postaram się


[Zwrotka 1]

Minąłem go w jednej z bardziej brudnych bram śródmieścia

Gdy niezdarnie krył świeży ślad po pięściach

Wcierał farbę w rękaw poprzed wargę w strzępach

Nie wyglądał cool w świeżych snikersach

Trwał ten spektakl moment, szybko podbił

Idąc do mnie telefonem pierdolnął o chodnik

Wołał bym zwolnił, a gdy stanął koło mnie

Zaczął opowiadać mi swoją historię

Mieszkał przy polnej żabi skok od fortu

Miał tam swoje sprawy i kilku dobrych ziomków

Lecz przeprowadził się gdzieś nieopodal kortów

Gdy ktoś tam zostawił jego matce część majątku

Miał kod do jointów i kumpli na linii

Ale kumał od początku, że tylko po to dzwonili

Jebać to brał po worku na głowę

Choć Magda mówiła, że ma zerwać z nią lub z nałogiem

Poznał ją na którejś z imprez drumsa

Kupił jej pierścionek i za nim im snuknął kwartał

Ona nawеt przez moment nie zdеjmowała go z palca

Póki nie zadzwonił ziomek, żeby wpadł na blanta

Gdy w startych vansach opuszczał jej mieszkanie

Krzyczała, że nie chce reszty życia spędzić z narkomanem

Puścił w nie pamięć to, a zanim skończył worek

Napisała, że ją rani i że to już koniec

Więc pobiegł do niej z nadzieją, że w końcu skuma

I za moment wetrzy kilka swoich łez w jego tatuaż

Ale stanął pod domem, bo nie chciała, żeby wszedł

I dostał wpierdol, gdy jak gnojek nocą krzyczał, że...


[Refren]

Jednego serca wciąż mu brak

Jednego serca wciąż mu brak

Jednego serca, tak mało, tak mało

Jednego serca wciąż mu brak

Jednego serca wciąż mu brak

Jednego serca, tak mało, tak mało

Jednego serca, jednego serca, jednego serca tak mało